Dostał 5000 zł kary za wiosenne porządki. Jeden błąd na działce, który popełnia niemal każdy

2026-02-03 10:35

Wielu z nas uważa, że płot własnej działki to granica, za którą obowiązuje zasada „wolnoć Tomku w swoim domku”. Nic bardziej mylnego. W 2026 roku wiosenne porządki mogą skończyć się wizytą służb i mandatem, który zrujnuje domowy budżet. Choć gałęzie i liście wydają się naturalnym odpadem, ich spalenie to dla urzędników poważne wykroczenie. Sprawdziliśmy, co zrobić, by pozbyć się suchych gałęzi i nie zapłacić 5000 zł grzywny.

Palenie liści i gałęzi to wykroczenie nawet na własnej działce

i

Autor: Arkadiusz Ziolek/ East News

Twoja działka, nie Twoje zasady? Prawo jest bezlitosne

Sezon na porządki w ogrodzie wkrótce rusza w pełni. Po silniejszych wiatrach i przycinaniu drzewek pod nogami lądują sterty gałęzi. Pierwszy odruch? Zebrać na stos i podpalić. Stop! W 2026 roku przepisy są jasne: palenie pozostałości roślinnych na własnej posesji jest całkowicie zabronione.

Nie ma znaczenia, czy to Twój prywatny ogród przydomowy, czy działka rekreacyjna. Szczególnie surowo traktowani są działkowcy z ROD – tam regulaminy są jeszcze ostrzejsze i za dymiącą stertę liści można pożegnać się z członkostwem w ogrodach.

500 zł to dopiero początek. Kiedy kara rośnie do 5000 zł?

Służby nie mają litości dla „zadymiaczy”. Jeśli straż miejska lub policja zauważą dym nad Twoją posesją, musisz liczyć się z:

  • Mandatem do 500 zł – wystawianym na miejscu.
  • Grzywną do 5000 zł – jeśli odmówisz przyjęcia mandatu i sprawa trafi do sądu.

To jednak nie koniec. Jeśli dym będzie uciążliwy dla sąsiadów lub – co gorsza – przedostanie się na drogę i ograniczy widoczność kierowcom, możesz zostać pociągnięty do odpowiedzialności za stworzenie zagrożenia w ruchu lądowym. Wtedy koszty liczone są już w tysiącach.

Sąsiad ma prawo do „czystego powietrza”. Nie ryzykuj konfliktu

Palenie ogniska to najkrótsza droga do wojny sąsiedzkiej. Nawet jeśli uważasz, że „trochę dymu nikomu nie zaszkodzi”, Twój sąsiad może mieć inne zdanie. Ma on prawo bronić się przed tzw. immisjami, czyli swądem i dymem przenikającym na jego posesję. W dobie nowoczesnych technologii, jedno zdjęcie wysłane przez płot do straży miejskiej wystarczy, by w ciągu 15 minut pod Twoją bramą pojawił się radiowóz.

Sprytny sposób na przepisy. Ognisko tak, ale pod jednym warunkiem

Czy to oznacza, że w 2026 roku pieczenie kiełbasek jest nielegalne? Otóż nie! Tu pojawia się furtka, którą warto znać. Zabronione jest palenie odpadów (śmieci, liści, gałęzi), ale dozwolone jest rozpalenie ogniska rekreacyjnego.

Jak to zrobić legalnie i pozbyć się zbędnego drewna?

Używaj tylko suchego drewna: Wilgotność musi być mniejsza niż 20%. Takie drewno nie dymi, a jedynie daje żar.

Zachowaj dystans: Ogień musi być co najmniej 4 metry od granicy działki sąsiada i aż 100 metrów od granicy lasu!

Rekreacja, nie utylizacja: Ognisko musi służyć celom towarzyskim (np. pieczeniu ziemniaków). Jeśli wrzucisz na nie mokre liście i zrobisz zasłonę dymną, nikt nie uwierzy w „rekreację”.

Najlepsze altany i miejsca na ogniska w Parku Żerańskim

Super Express Google News

Co zrobić z gałęziami, jeśli nie można ich spalić?

Jeśli nie masz ochoty na ryzykowne podchody z przepisami, masz trzy legalne wyjścia:

Worki BIO: Zapakuj liście i mniejsze gałęzie w brązowe worki – gmina ma obowiązek je odebrać.

Kompostownik: To najlepszy sposób na darmowy nawóz do ogrodu.

Rozdrabniacz: Przerobienie gałęzi na zrębki to świetna ściółka pod iglaki, która dodatkowo pięknie wygląda.

Pamiętaj: W 2026 roku urzędnicy kładą ogromny nacisk na ekologię. Zanim wrzucisz zapałkę w stertę gałęzi, zastanów się, czy te kilka minut ognia jest warte 5000 zł kary.

Quiz: Test na działkowca. Czy nadajesz się na właściciela ogródka działkowego?
Pytanie 1 z 15
Skrót ROD oznacza:
Ogródek działkowy
Źródło: Dostał 5000 zł kary za wiosenne porządki. Jeden błąd na działce, który popełnia niemal każdy