Dlaczego Polacy tak szybko rezygnują z noworocznych postanowień? To nie przez lenistwo! Eksperci radzą, jak nie odpuścić

2026-01-23 12:05

Styczeń i luty to czas, w którym noworoczne postanowienia najczęściej zderzają się z rzeczywistością. Krótkie dni, zmienna pogoda, mróz i senność sprawiają, że utrzymanie regularności i konsekwencji w dążeniu do celu staje się trudniejsze, niż zakładaliśmy na początku roku. Eksperci podkreślają jednak, że postanowienia noworoczne mogą być świetną lekcją konsekwencji. Pod warunkiem, że zamiast perfekcji postawimy na rozsądny plan, elastyczność i dobre przygotowanie. Szczegóły poniżej.

Dlaczego Polacy tak szybko rezygnują z noworocznych postanowień? To nie przez lenistwo! Eksperci radzą, jak nie odpuścić

i

Autor: Freepik.com

Zima szybko weryfikuje postanowienia

Styczeń to miesiąc, w którym łatwo uwierzyć, że wystarczy silna wola, by odmienić swoje nawyki – i równie szybko przekonać się, że to nie takie proste. Polska zima, z mrozem jednego dnia i odwilżą kolejnego, skutecznie odbiera energię i utrudnia budowanie regularności. Noworoczne postanowienia przegrywają nie dlatego, że jesteśmy leniwi, ale dlatego, że próbujemy realizować ambitne plany w warunkach, które nie sprzyjają konsekwencji. Krótkie dni, senność, niska temperatura na zewnątrz sprawiają, że trudno jest budować regularność.

Zdaniem ekspertów zimowe bieganie jest tu najlepszym przykładem. Pokazuje, że kluczem do sukcesu jest przygotowanie, elastyczność i decyzje, które wspierają organizm wtedy, gdy motywacja spada.

Bieganie uczy regularności bez presji perfekcji

Noworoczne cele często powstają w atmosferze „nowego początku”. Jednak styczeń czy luty w polskim klimacie to trudny czas dla aktywności. Krótkie dni, zmienna pogoda i naturalne zmęczenie sprawiają, że utrzymanie systematyczności staje się wyzwaniem. Postanowienia nie upadają dlatego, że są złe. Częściej nie uwzględniają realiów zimowej codzienności.

Jak wskazuje Paterns, w teorii hasła „zacznę biegać” czy „wrócę do formy” brzmią prosto. W praktyce szybko pojawiają się mokre chodniki, śliskie nawierzchnie i zimno, które skutecznie wyczerpuje entuzjazm. Jak podkreśla Katarzyna Lamik, współzałożycielka marki Paterns, problemem nie jest słaby charakter, tylko brak systemu odpornego na zimową zmienność.

- Noworoczne postanowienia często zakładają idealny scenariusz: stały rytm, przewidywalne warunki, energię na zawołanie. Tymczasem zima działa dokładnie odwrotnie. Organizm zwalnia, domaga się ciepła i bezpieczeństwa, a każdy dodatkowy wysiłek musi mieć sens i uzasadnienie. Jesienno-zimowe bieganie obnaża ten konflikt bardzo wyraźnie. Nie da się go realizować „siłą woli” przez długie tygodnie. Można natomiast nauczyć się je projektować w taki sposób, by minimalizować opór, zarówno psychiczny, jak i fizyczny. W tym kontekście zimowe bieganie przestaje być sportem, a zaczyna być narzędziem myślenia o zmianie. Uczy, że konsekwencja nie polega na maksymalnym wysiłku, lecz na dostosowaniu ambicji do realiów. Zimą nie biega się szybciej ani dłużej, biega się mądrzej. I co najważniejsze, eliminuje się wszystko to, co sprawia, że wyjście z domu staje się nadmiernym wyzwaniem – wskazuje Katarzyna Lamik, współzałożycielka marki Paterns.

Jak nie odpaść po pierwszych tygodniach?

Jednym z najczęstszych błędów jest pomijanie potrzeb ciała. Zimą szybko okazuje się, że źle dobrany strój oznacza przegrzanie, a po chwili wychłodzenie. To skutecznie zniechęca do kolejnego treningu. Właśnie dlatego znaczenie mają nawet pozornie drobne decyzje, takie jak wybór pierwszej warstwy ubioru. Stawiajmy na naturalne materiały – wskazują eksperci.

- Wełna merino, od lat obecna w świecie outdooru, odpowiada dokładnie na ten problem. Jej naturalne właściwości termoregulacyjne pozwalają utrzymać stabilną temperaturę ciała przy zmiennym wysiłku, a zdolność odprowadzania wilgoci zapobiega wychłodzeniu nawet wtedy, gdy materiał jest przepocony – czytamy w informacji przesłanej przez Paterns.

Drugą ważną kwestią jest intensywność. Zimą nie warto narzucać sobie „letnich” planów treningowych, bo organizm potrzebuje więcej czasu na adaptację. Krótsze dystanse, wolniejsze tempo i mniejsza liczba treningów w tygodniu często lepiej budują regularność niż ambitne cele, które szybko kończą się przeciążeniem lub frustracją.

Wreszcie liczy się przewidywalność: stała pora, znana trasa i ograniczenie liczby decyzji przed wyjściem z domu. Im mniej zmiennych, tym mniejszy opór, by ruszyć się z kanapy. Pomaga też prosta zasada – zgoda na niedoskonałość. Zimowe treningi nie muszą być efektowne, by miały sens. Najważniejsza jest powtarzalność.

Rz czy ż? Ó czy u? To największe pułapki w polskiej ortografii
Pytanie 1 z 25
Pióro czy piuro?
SHORT 9 - NOSEL WKRĘCA
Źródło: Dlaczego Polacy tak szybko rezygnują z noworocznych postanowień? To nie przez lenistwo! Eksperci radzą, jak nie odpuścić