Spis treści
"Ród smoka", podobnie jak niegdyś "Gra o tron", pobudza wyobraźnię widzów i generuje masę rozmaitych teorii. Jedną z nich jest choćby ta jakoby Alys Rivers (Gayle Rankin) była nie tylko wiedźmą, ale też duchem, teraz zaś głównym obiektem zainteresowania fanów jest dziecko, które nosi pod sercem Helaena Targaryen (Phia Saban). Z kim (była) królowa jest w ciąży? Ojcem jest Aegon (Tom Glynn-Carney), Aemond (Ewan Mitchell), a może - o zgrozo - ser Criston Cole (Fabien Frankel)?
"Ród smoka" - czyje dziecko urodzi Helaena?
W czwartym odcinku trzeciego sezonu "Rodu smoka" dowiedzieliśmy się, że Helaena Targaryen jest w ciąży. Widzowie z miejsca zaczęli spekulować o ojcostwie - jedni wskazują jej męża Aegona, drudzy upierają się, że to dziecko Aemonda, a jeszcze inni z jakiegoś powodu ubzdurali sobie, że ojcem może być ser Criston Cole. Trzecią opcję proszę zignorujmy, bo nie dość, że brzmi ona obrzydliwie, to nie ma absolutnie żadnego oparcia w fabule.
W pełni rozumiem, skąd wzięły się te wątpliwości i teorie o Aemondzie - w końcu już z czasów emisji pierwszego sezonu "Rodu smoka" teoretyzowano o potajemnej, zakazanej miłości Jednookiego i Helaeny. Podejrzewano nawet, że jej dotychczasowe dzieci, Jaehaera i Jaehaerys (śpij słodko aniołku), to bękarty młodszego z jej braci. Sęk jednak w tym, że nic nie wskazuje na to, by było to prawdą.
PRZECZYTAJ TEŻ: "Ród smoka". Na tę zmianę w fabule fani narzekają najbardziej. Wyjaśnienie twórcy tylko dolewa oliwy do ognia
Ojcem nienarodzonego dziecka Helaeny z całą pewnością jest Aegon. Serial nie dostarcza nam żadnych wyraźnych przesłanek wskazujących na cudzołóstwo Helaeny i nie oszukujmy się - sam zamysł pasuje do niej jak pięść do nosa. Argument wskazujący na trudny stan fizyczny Aegona po bliskim spotkaniu trzeciego stopnia z Vhagar łatwo z kolei obalić - zapominacie, że od Bitwy nad Gawronim Gniazem w serialu minęło zaledwie kilka tygodni, a ciąża Helaeny zaczyna być już widoczna.
Ciąża Helaeny będzie miała tragiczne konsekwencje (spoilery)
Ze zwiastunów trzeciego sezonu "Rodu smoka" wiemy, że Helaena donosi ciążę, w zapowiedziach widać bowiem ujęcia z porodu. Nie wiemy natomiast, co stanie się z jej dzieckiem. Istnieje szansa, że urodzi się martwe, tudzież umrze tuż po porodzie. W końcu jakoś musi dokonać żywota, bo odwrotny scenariusz aż nadto odbiegł by od książki i zrodził szereg problemów na gruncie fabularnym. Zresztą zwiastuny pokazują nam również zrozpaczone oblicze Helaeny, a przed dwoma laty sam George R. R. Martin ujawnił, że córka Alicent (Olivia Cooke) skończy tak samo, jak w "Ogniu i krwi", różnić się będzie tylko kontekst. A kończy ona moi drodzy naprawdę tragicznie.
Jak było w książce?
W "Ogniu i krwi" George'a R. R. Martina Helaena urodziła Aegonowi troje dzieci - bliźnięta Jaehaerysa i Jaehaerę oraz młodszego od nich o kilka lat Maelora. Dotąd zakładaliśmy, że postać ostatniego z nich została w serialu wycięta, jednak nic z tych rzeczy - to właśnie jego urodzi Helaena.
30 lat historii upchnęliśmy w 20, ponieważ na pewnym etapie staje się ona zbyt rozległa i obszerna. I choć dzięki temu uniknęliśmy konieczności ponownego obsadzenia wszystkich postaci, oznaczało to również, że w tej linii czasowej najmłodsze dzieci albo jeszcze nie istniały, albo były o wiele młodsze - tłumaczył showrunner "Rodu smoka", Ryan Condal, w wywiadzie dla Backstage.
Ergo: Maelor w serialu istnieje, ale dopiero się urodzi i jego historia potoczy się inaczej - konsekwencje będą jednak takie same. W książce chłopiec miał dwa latka i odegrał kluczową rolę w wątku śmierci swojego brata (pierwszy odcinek drugiego sezonu), a następnie został rozszarpany na strzępy przez mieszkańców Gorzkiego Mostu. To poskutkowało samobójczą śmiercią Helaeny, która rzuciła się z wieży w Królewskiej Przystani. Wiemy od George'a, że w serialu córka Alicent również popełni samobójstwo, pozostaje tylko pytanie, jak umrze Maelor.