Już pierwszy odcinek zszokował fanów. Twórca komentuje: "s*amy na czołówkę"

2026-01-19 18:18

"Rycerz Siedmiu Królestw" wreszcie zadebiutował, ale nie w akompaniamencie kultowej czołówki znanej nam z "Gry o tron" i "Rodu smoka", tylko... dźwięków defekacji Dunka, naszego poczciwego protagonisty. Fekalna scena podzieliła fandom - jedni pękają ze śmiechu, drudzy drą szaty krzycząc o profanacji. Twórca serialu, Ira Parker, przyznał w naszej rozmowie, że spodziewał się takich reakcji i zaapelował jednocześnie o zachowanie cierpliwości, w kolejnych odcinkach przygotował bowiem coś ekstra.

Pierwszy odcinek Rycerza Siedmiu Królestw podzielił fanów. Poszło o kupę Dunka

i

Autor: Steffan Hill/HBO/ Materiały prasowe

Jeszcze przed startem "Rycerza Siedmiu Królestw" wiedzieliśmy, że w trzecim serialu ze świata "Gry o tron" zabraknie kultowej czołówki z legendarnym motywem muzycznym autorstwa Raminda Djawadiego. Showrunner Ira Parker uznał bowiem, że serial ma w absolutnie każdym aspekcie odzwierciedlać swego protagonistę - poczciwinę z nizin społecznych o wielkich marzeniach i niewielkich możliwościach. W rozmowie z dziennikarzami, w której miałam przyjemność uczestniczyć, ujawnił też, że w podęciu decyzji o braku czołówki pomógł im... niewielki budżet (o ponad połowę mniejszy niż ten, którym cieszy się "Ród smoka").

Wszystko w tym serialu ma być odzwierciedleniem Dunka, a muzyka, którą Ramin [Djawadi] skomponował do "Gry o tron" i "Rodu smoka" jest epicka, bo te seriale są epickie. Ale Dunk taki nie jest, więc to przełożyło się na decyzję o braku czołówki. No i też fakt, że nie mieliśmy pieniędzy - przyznał ze śmiechem Ira Parker.

Pierwszy odcinek "Rycerza Siedmiu Królestw" podzielił fanów. Poszło o kupę Dunka

Twórca "Rycerza Siedmiu Królestw" przyznał, że obawia się reakcji fanów, gdyż wie, jaką miłością darzą tę słynną czołówkę. Do tego w premierowym odcinku postanowił z nich nieco zażartować, sugerując, że ta za chwilę się pojawi, tymczasem... nic z tego. Po kilku nutkach motywu muzycznego, zamiast "opening credits", otrzymujemy Dunka opróżniającego jelita pod drzewem.

Stresuję się na myśl o reakcjach widzów, bo sam uwielbiałem ten rytuał, gdy wraz ze znajomymi oglądaliśmy czołówkę i już sam dźwięk muzyki sprawiał, że przenosiliśmy się do Westeros. Po obejrzeniu pierwszego odcinka wielu widzów z pewnością stwierdzi z oburzeniem, że "s*amy na czołówkę", ale nic z tych rzeczy. Użyliśmy fragmentu tego kultowego motywu muzycznego, bo pasował do kontekstu sceny - Dunk chwyta za miecz i czuje zew bohaterstwa, a trudno o bardziej podniosłą muzykę. Jednak szybko schodzimy na ziemię - Dunk nie jest [jeszcze] bohaterem, więc zastajemy go w pozycji... no cóż, mało bohaterskiej - tłumaczy Ira.

Nie martwcie się jednak - słynną muzykę skomponowaną przed laty przez Ramina Djawadiego usłyszycie w jednym z nadchodzących odcinków (nie zdradzę oczywiście w którym) i będzie to już scena właściwej rangi.

Ten motyw muzyczny jeszcze wróci, raz, i mam nadzieję, że wtedy zrozumiecie, że naprawdę go szanujemy i uznacie, że zostawiliśmy go na właściwą chwilę - skwitował showrunner.

“Ród smoka” czy “Gra o tron”? Rozpoznaj serial po cytacie
Pytanie 1 z 15
Any man who must say “I am the King” is no true king.
“Ród smoka” czy “Gra o tron”? Rozpoznaj serial po cytacie
Dlaczego "Avatary" zarabiają krocie? Rozmawiamy z obsadą 3. części | WYWIAD
Źródło: Już pierwszy odcinek zszokował fanów. Twórca komentuje: "nie s*amy na czołówkę"