Jak Metallica zareagowała na film 'Some Kind Of Monster'? To James Hetfield uratował ten film

2021-04-06 13:07 Dominik Pajewski
Jak Metallica zareagowała na film 'Some Kind Of Monster'? To James Hetfield uratował ten film
Autor: screen: https://youtu.be/qUezq1TF4jk

Gdy pojawił się film 'Some Kind Of Monster', zespół Metallica był w bardzo słabej kondycji. James Hetfield zmagał się z chorobą alkoholową, a reszta mocno traciła zapał do grania pod szyldem Metalliki. Do tego doszły zmiany w składzie, co z pewnością nie było łatwe. Jak po latach twórcy filmu wspominają ten trudny czas? Kto chciał zablokować film?

Gdy pojawił się film 'Some Kind Of Monster', zespół Metallica był w totalnej rozsypce, zastanawiając się nad swoją przyszłością. W filmie doskonale widać to, jak bardzo emocje rządziły w zespole i jak blisko było do tego, by grupa przestała działać. Jak zespół reagował na pierwsze pokazy filmu? Czy faktycznie było o krok od tego by produkcja w ogóle się nie ukazała?

Co tam w środku gra? - Motorhead

Jak Metallica zareagowała na film 'Some Kind Of Monster'? Okazuje się, że film uratował James Hetfield

W wywiadzie dla 'Greatest Music Of All Time' Joe Berlinger, który razem z Bruce’em Sinofskym wyreżyserował film, opowiedział jak wyglądała pierwsza reakcja zespołu:

Nikt ani drgnął, nawet się nie uśmiechnął, panowała grobowa cisza. Atmosfera nie była dobra. Lars tylko spojrzał na mnie, poklepał mnie po plecach i pokręcił głową. James spojrzał na mnie pustym wzrokiem i wyszedł. Management był zdenerwowany. Oczywiście, usiedliśmy potem przy stole i rozmawialiśmy przez kilka godzin. Mówili: „Nie możecie mówić naszym fanom, że zapłaciliśmy Robertowi Trujillo milion dolarów. Nie możecie pokazywać, jak Lars sprzedaje swoją sztukę. Oni tego nie zrozumieją. Nie możemy tego zrobić”. Cały film zaczął się sypać na naszych oczach.

Na szczęście, film został uratowany przez Jamesa Hetfielda, który chciał by film się ukazał:

Oglądanie tego filmu jest bolesne, ale zrobiliście dokładnie to, co obiecaliście. Ten film jest szczerym, nieupiększonym, prawdziwym obrazem tego, przez co przechodziliśmy. Nie wiem, czy mam ochotę go drugi raz oglądać, ale albo zamkniemy ten film w szufladzie i nikt go nie zobaczy, albo pozwolimy im zrobić taki film, jaki chcą. Dajmy im zrobić taki film, jaki chcą.

Jak wiemy, film trafił do fanów i finalnie zebrał pozytywne recenzje, a wiele osób chwaliło zespół za szczerość.

Jak przez lata zmieniał się Ozzy Osbourne?