Cały świat znowu mówi, myśli i rozpisuje się o Michaelu Jacksonie. To właśnie w kwietniu 2026 roku na ekrany kin na całym świecie trafia wyczekiwany od lat film biograficzny o artyście. W rolę "Króla Popu" wciela się w nim postać niezwykle bliska muzykowi, mianowicie jego bratanek - Jaafar Jackson. W pozostałych rolach w produkcji Michael występują także m.in. Nia Long, Laura Harrier, Miles Teller oraz Colman Domingo.
Powstający przez ponad 7 lat projekt od samego początku budzi ogromne emocje i nie inaczej rzecz ma się teraz, w okresie jego oficjalnej premiery. Wszystko to oczywiście ze względu na liczne oskarżenia o molestowanie nieletnich, z jakimi za życia, oraz już po śmierci, zmagał się Jackson. Co ciekawe, wątek ten nie pojawia się w filmie, co stanowi główny zarzut krytyków, którzy opisują przedstawioną w nim historię jako uproszczoną, dotykającą tylko określonych, w domyśle podkreślających status Michaela Jacksona, momentów i zdarzeń.
Michael Jackson i ikony rocka
Nie zmienia to jednak faktu, że dziś cały świat ponownie mówi i pisze o "Królu Popu". Nazywanie jednak w ten sposób artysty i jego brzmienia samo w sobie stanowi spore uproszenie. Na przestrzeni całej swojej kariery Jackson garściami czerpał z całego świata dźwięków, a w jego twórczości słyszalne są nuty disco, R&B, soulu, funku, dance, swing, a nawet rapu i rocka! Michael za życia współpracował z największymi ikonami świata gitarowych brzmień - z kim?
Slash
Z pewnością najbardziej kojarzoną postacią ze świata rocka, która ma na koncie współpracę z Jacksonem jest Slash. Gitarzysta nagrał z muzykiem kultowy kawałek Give in to Me, do tego występował z nim na żywo podczas wykonywania numeru Black or White.
Paul McCartney
Były Beatles i Król Popu stworzyli w sumie aż trzy kompozycje. To McCartney jest autorem piosenki Girlfriend z albumu Off the Wall. Utwór The Girl Is Mine zaś promował jako pierwszy singiel słynny Thriller. Rok później to Jackson pojawił się gościnnie na nagranej przez Paula płycie Pipes of Peace, oczywiście w klasyku Say Say Say.
Eddie Van Halen
Tak, to właśnie założyciel Van Halen zagrał w kawałku Beat It. Początkowo było to utrzymywane w wielkiej tajemnicy.
Polecany artykuł:
Steve Stevens
Znany ze współpracy z Billym Idolem Steve Stevens zagrał partie gitary w Dirty Diana.
Mick Jagger
Nie solowo, ale ze swoim The Jacksons 5, w 1984 roku Michael nagrał utwór State of Shock we współpracy z Mickiem Jaggerem.
Freddie Mercury
Początkowo jednak w nagraniach State of Shock Jackson połączył siły z... Freddiem Mercurym! Panowie pracowali wspólnie jeszcze nad dwiema kompozycjami: There Must Be More to Life than This i Victory, nie ujrzały one jednak światła dziennego jako ich oficjalne duety.