"Z Beatlesem się nie dyskutuje". To Paul McCartney namówił muzyków Rush do reaktywacji zespołu!

Powrót legendarnej formacji Rush na scenę wydawał się przez długi czas całkowicie niemożliwy. Zwłaszcza po śmierci perkusisty Neila Pearta. Doszło jednak do reaktywacji kanadyjskiej grupy. Jak się okazuje: kluczową rolę w przełamaniu oporu ze strony muzyków Rush odegrał sam... Paul McCartney.

Paul McCartney oraz muzycy Rush: Geddy Lee i Alex Lifeson. O kulisach reaktywacji zespołu przeczytasz na EskaRock.
Autor: Paul McCartney, Rush/ Materiały prasowe

To Paul McCartney nakłonił Rush do... powrotu! "Z Beatlesem się nie dyskutuje"

Powrót kanadyjskiej formacji Rush na scenę, po śmierci perkusisty Neila Pearta, wydawał się czymś mało realnym. Jak to jednak mówią: niemożliwe nie istnieje. Grupa, po dekadzie przerwy, znów gra. Na początku czerwca 2026 roku legendarny zespół rozpoczął trasę Fifty Something. Wokalista i basista Geddy Lee oraz gitarzysta Alex Lifeson zaprosili do wspólnego koncertowania perkusistkę Anika Nilles oraz klawiszowca Lorena Golda.

Droga do tego wszystkiego była jednak długa, wyboista i pełna wątpliwości. Muzycy nie byli pewni, czy jeszcze kiedykolwiek zagrają pod szyldem Rush. Jak się okazuje, decydujący impuls do działania dał im sam... Paul McCartney!

Gitarzyści i gitarzystki wszech czasów według "Rolling Stone"

Przełom nastąpił w 2022 roku w Londynie podczas wyjątkowego koncertu ku pamięci Taylora Hawkinsa, perkusisty Foo Fighters. Właśnie wtedy McCartney spotkał się z członkami Rush za kulisami. 

Staliśmy sobie, piliśmy drinka, wygłupialiśmy się i śmialiśmy z Dave'em [Grohlem, liderem Foo Fighters - przyp. red.] i kilkoma innymi osobami, kiedy podszedł Paul. Powiedział: "Słyszałem o Waszym zespole, ale tak naprawdę nie znam waszego materiału. Nigdy was nie widziałem na żywo. Uważam, że byliście bardzo, bardzo dobrzy". A potem zapytał: "Jesteście może w trasie?". Geddy odpowiedział, że nie. "Niedawno straciliśmy perkusistę, a Alex niespecjalnie ma ochotę wracać do życia w trasie" – zdradził Lifeson w rozmowie dla Radio Futuro

Członek The Beatles nie chciał jednak słyszeć o muzycznej emeryturze swoich kolegów po fachu. – Odpowiedział: "O nie, nie, nie! Musicie! To jest to, czym się zajmujemy. To jest to, kim jesteśmy. Ringo [Starr, perkusista The Beatles] powtarza: 'To mamy we krwi. To jest w naszym DNA. Musimy wychodzić do ludzi i grać'". I dodał: "Spójrzcie na mnie. Mam już ponad 80 lat, a wciąż koncertuję i pracuję, bo to jest moje życie. Wy też musicie" – powiedział gitarzysta Rush. 

Lifeson spróbował obrócić sytuację w żart i odparł, że wrócą do koncertowania tylko wtedy, gdy Paul zostanie ich menedżerem oraz... będzie dla nich gotował na trasie. 

Wszyscy się z tego pośmialiśmy, ale te słowa zapadły nam w pamięć. Z Beatlesem się po prostu nie dyskutuje – jeśli mówi ci, że powinieneś wracać w trasę, to lepiej zacznij się do niej szykować – podsumował Alex Lifefson. 

Rush zagra w Polsce w 2027. I to po raz pierwszy w historii!

W ramach wspomnianej trasy, grupa po raz pierwszy zaprezentuje się w Polsce. Wiadomo już, że koncert odbędzie się 27 marca 2027 w krakowskiej Tauron Arenie.

Zespół będzie przebywał w Europie od lutego aż do kwietnia. Muzycy zagrają łącznie na naszym kontynencie ponad 20 koncertów. 

Oto najlepsze rockowe albumy z lat 70. według sztucznej inteligencji [TOP10]: