Mało o kim było tak głośno w świecie ciężkich brzmień w ubiegłym roku, jak o nim. Mamy na myśli niejakiego Dominica Harrisona, którego możecie lepiej znać pod pseudonimem YUNGBLUD. Muzyk co prawda od początków swojej kariery romansował z nieco cięższymi, głównie punk rockowymi, brzmieniami, sympatię do których zawdzięcza swojemu ojcu, jednak to dopiero w 2025 roku nadeszło tego apogeum.
Latem ubiegłego roku ukazał się czwarty już studyjny album YUNGBLUDA, zatytułowany Idols. To na nim właśnie Brytyjczyk ostatecznie udowodnił, że ma zadatki na prawdziwą gwiazdę rocka nowego pokolenia. Jak wskazuje tytuł, na projekcie Harrison podejmuje dyskusję z pojęciem 'idola' i przedstawia swoje własne, współczesne podejście do twórczości swoich mistrzów - z Aerosmith, Placebo, Davidem Bowie, Ozzym Osbournem czy Oasis na czele. Wydawnictwo spotkało się z bardzo dobrym przyjęciem fanów i krytyków i za jego sprawą, oraz dzięki singlowemu Zombie i wykonaniu live na pożegnalnym koncercie Ozza i Black Sabbath Changes, YUNGBLUD otrzymał aż trzy nominacje do nagrody Grammy.
ZOBACZ TAKŻE: Recenzja albumu "Idols"
Nadchodzi premiera drugiej odsłony albumu "Idols" YUNGBLUDA?
Już w chwili zapowiedzi krążka sam zainteresowany dawał do zrozumienia, że stanowi on jedynie pierwszą część całego zwartego projektu "Idols". Kiedy więc możemy się spodziewać premiery kolejnej odsłony?
Wiele wskazuje na to, że YUNGBLUD ma zamiar kuć żelazo póki gorące i zaprezentować nieco muzycznych nowości już naprawdę niedługo! Muzyk zdradził to w rozmowie z magazynem "Rolling Stone". Okazuje się, że przy pracach nad nową płytą Dominic połączył siły z producentem, który odpowiada za dwa ostatnie albumy jego mistrza, Ozzy'ego - Andrew Wattem.
Czego możemy spodziewać się po tej płycie? YUNGBLUD zapowiada, że o ile pierwsze Idols było pełne mocy i maksymalizmu, tak na kolejnej ma zamiar iść w zupełnie przeciwnym kierunku i postawić na muzyczny minimalizm. Dominicowi zależy, aby nowy projekt brzmiał tak, jakby był nagrywany z zespołem na żywo w studiu. Jako główne inspiracje YUNGBLUD wskazał na Chrisa Cornella, Scotta Wielanda i Jeffa Buckleya.