To w 1982 roku w słynnym Whisky a Go Go Lars Ulrich i James Hetfield po raz pierwszy zobaczyli Cliffa Burtona. Ten występował z z grupą Trauma i zagrał partię, którą my już świetnie znamy z legendarnej kompozycji (Anesthesia) Pulling Teeth. Perkusista i gitarzysta szybki podjęli decyzję o tym, że za wszelką cenę chcą zaangażować Burtona do swojego, wciąż wtedy kształtującego się zespołu. Ten był skłonny się zgodzić, postawił jednak jeden warunek - to Metallica miała się przeprowadzić do niego, z Los Angeles do San Francisco. Tak też się stało.
Cliff zastąpił w składzie Rona McGovneya i oczywiście wziął udział w nagraniach pierwszego albumu formacji. Jak wszyscy świetnie wiemy, Kill 'Em All stało się ogólnoświatową sensacją - tak samo jak dwa kolejne wydawnictwa Ride the Lightning oraz przełomowe dla całej historii metalu Master of Puppets. Niestety jednak, Clff Burton zmarł w w wieku zaledwie 24 lat w tragicznym wypadku autokaru koncertowego w Danii podczas europejskiej części trasy Metalliki.
Hołd dla Cliffa Burtona - i prawdziwa gratka dla basistów
Pomimo fakt, iż za chwilę minie dokładnie czterdzieści lat od nagłej i tragicznej śmierci Cliffa, pamięć o nim wciąż jest niezwykle żywa tak wśród fanów i fanek Metalliki, jak i jego kolegów z zespołu.
Nie dziwi więc, że w sytuacji okrągłej rocznicy jego odejścia spodziewać się można licznych wyrazów hołdu. Na pierwszy zdecydowała się japońska marka gitar, Aria. Ta ogłosiła właśnie, że zdecydowała się na ponowne wydanie Aria Pro II Cliff Burton Signature Bass. Pierwsze wydanie wiosła ukazało się w 2013 roku przy wsparciu rodziny basisty i stanowiło replikę Black 'N Gold I. Jak ogłosiło przedsiębiorstwo, bas ma honorować "wyjątkowy ton i dziedzictwo Burtona", z drugiej strony został on stworzony dla nowego pokolenia graczy.