Wielki powrót Cage The Elephant. Zespół udostępnił premierowy utwór "Dying in Reverse"

To coś więcej niż tylko nowy singiel. Cage The Elephant wracają z utworem „Dying In Reverse”, a wokalista Matthew Shultz mówi wprost o „śmierci ego i odrodzeniu”. Nagrodzony statuetkami GRAMMY zespół zapowiada, że tworzy najlepszą muzykę w swojej karierze, a na dodatek już wkrótce zagra jedyny koncert w Polsce

Zespół Cage The Elephant na boisku do koszykówki. O powrocie grupy i koncercie w Polsce przeczytasz na EskaRock.
Autor: Materiały prasowe/ Materiały prasowe

Cage The Elephant wracają z nowym singlem. Matthew Shultz mówi o "odrodzeniu"

Fani Cage The Elephant mają powody do radości. Nagrodzony statuetkami GRAMMY zespół zaprezentował właśnie swój najnowszy utwór „Dying In Reverse”. Piosence towarzyszy teledysk, za którego reżyserię odpowiada sam wokalista grupy, Matthew Shultz. To psychodeliczna kompozycja, oparta na falującej gitarze i hipnotycznym refrenie.

Nowy singiel to nie tylko muzyczna premiera. Utwór trafił na ścieżkę dźwiękową gry EA SPORTS FC™ 27, która ukaże się już 25 września. To kolejny dowód na to, że zespół wchodzi w nowy, ekscytujący etap kariery.

Piotr Rogucki | Kolumna Zygmunta Eska ROCK

"Śmierć ego i odnowa umysłu"

Wokalista zespołu, Matthew Shultz, wyjaśnia, że tekst piosenki ma dla niego głęboko osobiste znaczenie. Utwór opowiada o symbolicznym końcu i nowym początku, który porównuje do odrodzenia. To ważna deklaracja artysty, który w muzyce szuka głębszego sensu.

– „Dying In Reverse” opowiada tak naprawdę o nowym początku, o swego rodzaju odrodzeniu. Przede wszystkim w znaczeniu śmierci ego, odnowy umysłu i serca – tłumaczy Matthew. – To droga, na której odwracasz spojrzenie od samego siebie, by widzieć jaśniej przez pryzmat miłości i połączyć się z głębszym sensem – dodaje.

Zespół nie zwalnia tempa

Wydaje się, że Cage The Elephant rzeczywiście nabrali wiatru w żagle. Ich poprzedni singiel, lipcowy „Beaches In Tennessee”, zadebiutował na pierwszym miejscu listy Rock & Alternative Airplay. Co więcej, już 15 listopada zespół wystąpi podczas oficjalnego koncertu w przerwie meczu NFL, w którym zmierzą się New England Patriots i Detroit Lions w Monachium.

Nowa energia to efekt m.in. ubiegłorocznej trasy koncertowej. Grupa towarzyszyła legendarnej formacji Oasis podczas jej północnoamerykańskich występów na największych stadionach i arenach. Po powrocie muzycy z nową energią weszli do studia, by odkryć, czym ich zespół może stać się na nowo.

"Tworzymy najlepszą muzykę w naszej karierze"

W poszukiwaniu świeżego brzmienia grupa nawiązała współpracę z duetem producentów: Justin Raisen i Jeremiah Raisen (SADPONY). Bracia znani są ze współpracy z takimi gwiazdami jak Charli xcx, SZA, Kim Gordon czy Yeah Yeah Yeahs. To spotkanie zaowocowało zupełnie nowym podejściem do tworzenia muzyki.

Zespół postawił na bezpośredniość i pozwolił, by aranżacje wyłaniały się ze wspólnych eksperymentów i chemii między muzykami. Jak podkreśla gitarzysta Brad Shultz, ten proces otworzył przed nimi nowe drzwi. – Muzycznie zawsze chcemy wymyślać Cage The Elephant na nowo. Odkryliśmy zupełnie nową stronę naszego zespołu: to, jak patrzymy na świat i jak tworzymy sztukę. Szczerze czuję, że tworzymy najlepszą muzykę w naszej karierze. A już na pewno najbardziej natchnioną – przyznaje.

Cage The Elephant zagrają w Polsce

Wraz z nową muzyką zespół ogłosił europejską trasę koncertową, która odbędzie się na początku 2027 roku. Grupa odwiedzi Niemcy, Belgię, Francję, Włochy i Wielką Brytanię. Na liście przystanków znalazła się również Polska!

Cage The Elephant wystąpią 9 lutego 2027 roku w krakowskim klubie Studio. Jak informuje organizator, bilety trafią do sprzedaży już jutro. To będzie jedyna okazja, by zobaczyć zespół na żywo w naszym kraju.

Oto najbardziej wyczekiwane rockowe i metalowe albumy w 2026 roku: