Muzyk Suicide Silence otwarcie na temat Wesa Borlanda z Limp Bizkit. "To najlepszy nu metalowy gitarzysta w historii"
Nu metal od lat budzi skrajne emocje – od bezwarunkowej miłości po drwiące uśmiechy. Jednak nawet najwięksi krytycy tego gatunku, który największe triumfy święcił w latach 90. i na początku XXI wieku, muszą przyznać, że technika i kreatywność niektórych muzyków z tamtej ery wykraczała daleko poza dane schematy.
Wystarczy wskazać chociażby na Wesa Borlanda z Limp Bizkit. Według Chrisa Garzy – założyciela deathcore'owego zespołu Suicide Silence – jest to najlepszy gitarzysta w historii nu metalu.
– Jeśli chodzi o wszechstronność, czyste szaleństwo, kreatywność, płodność artystyczną, wygląd i brzmienie – to musi być to Wes Borland – powiedział Garza w swoim podcaście.
Muzyk Suicide Silence w dalszej części zwrócił także uwagę na to, że Borland jest jedynym gitarzystą w ekipie Limp Bizkit. – Ten gość robi wszystko sam. Ja tak nie potrafię, potrzebuję Marka [Heylmuna - przyp. red.]. Potrzebuję drugiego gitarzysty, żeby odbijać od niego pomysły, sprawdzać, czy moje rzeczy są słabe, czy jego. Możemy to jakoś ocenić i dojść do porozumienia. . A Wes? On robi to wszystko sam. Pisze te wszystkie melodie, riffy w stereo, pcha cały gatunek do przodu. Fakt, że stoi za tym tylko jedna osoba, absolutnie mnie rozwala – podsumował gitarzysta.
Borland zagrał praktycznie na wszystkich studyjnych albumach Limp Bizkit. Nie brał jedynie udziału w nagrywaniu Results May Vary z 2003 roku. Przypomnijmy, że gitarzysta odszedł z grupy w 2001, ale wrócił do składu po trzech latach przerwy. Nie każdy jednak pamięta, że Borland, jeszcze przed podpisaniem kontraktu i nagraniem debiutanckiego krążka Three Dollar Bill, Y'all, który pojawił na półkach sklepowych w lipcu 1997, również podjął decyzję o opuszczeniu LB. Przyznał, że wpływ na jego decyzję miały nieporozumienia z wokalistą Fredem Durstem. Szybko jednak zmienił zdanie i na debiucie słuchać jego grę.
Polecany artykuł:
Limp Bizkit ponownie w Polsce
Niebawem będzie można zobaczyć Wesa Borlanda z bliska. W 2026 roku, ponownie, do naszego kraju zawita formacja Limp Bizkit. Muzycy zaprezentują się 3 czerwca w krakowskiej Tauron Arenie. Przed nimi zagrają natomiast: Nettspend oraz Ecca Vandal.