Brązowe M&M’s zniknęły z ridera, zanim narodziła się legenda
Warunek dotyczący M&M’s nie był późniejszym wymysłem fanów ani mediów. Już 31 sierpnia 1980 roku „The Washington Post” pisał o dwóch funtach M&M’s wymaganych w garderobie oraz o zakazie podawania brązowych cukierków. Gazeta opisała również koncert na amerykańskiej uczelni, podczas którego zespół miał zdemolować scenę i garderobę po znalezieniu niedozwolonych drażetek. Z czasem historia zaczęła być przedstawiana jako dowód wyjątkowo złego zachowania muzyków.
Z legendą najczęściej wiąże się koncert z 30 marca 1980 roku w Massari Gym na University of Southern Colorado w Pueblo. Pracownicy firmy cateringowej SAGA mieli znać ten warunek, ale nie zamierzali oddzielać brązowych M&M’s. Wokół tego wydarzenia szybko narosły opowieści o rozróbie za kulisami i poważnych zniszczeniach, choć z czasem poszczególne szczegóły zaczęły się mieszać.
Rider Van Halen z 1982 roku liczył 53 strony
Zachowana kopia ridera Van Halen Touring, Inc., obowiązująca od 1 czerwca 1982 roku, liczy 53 strony. Dokument określał warunki niezbędne do przeprowadzenia dużej trasy, od zaplecza dla ekipy i wyposażenia garderób po napoje, ręczniki, naczynia, środki higieniczne oraz kwestie organizacyjne. Wśród wymagań cateringowych znalazły się chipsy z dipami, orzechy, precle, masło orzechowe Reese’s, jogurty oraz M&M’s bez brązowych sztuk. Nie był to więc samodzielny kaprys, lecz jeden z wielu szczegółów w rozbudowanym dokumencie produkcyjnym.
Istotne jest jednak to, gdzie umieszczono ten zapis. Później Roth opowiadał, że zakaz brązowych drażetek ukryto wśród technicznych wymogów dotyczących koncertu. W dostępnej kopii ridera zapis znajduje się jednak na stronie poświęconej jedzeniu, a nie w części dotyczącej sceny lub instalacji elektrycznej.
Ta rozbieżność nie przekreśla późniejszego wyjaśnienia Rotha, ale wymaga precyzyjnego rozróżnienia faktów. Zakaz brązowych M&M’s nie był dosłownym punktem specyfikacji technicznej. Miał być łatwym do zauważenia sygnałem, że organizator być może potraktował cały dokument pobieżnie. Podczas tras Van Halen, na które zespół woził duże konstrukcje sceniczne i ciężki sprzęt, taka niedbałość mogła mieć znacznie poważniejsze skutki niż źle przygotowana miska słodyczy.
Brązowa drażetka miała być dla Rotha sygnałem do kontroli
W nagraniu opublikowanym w 2012 roku David Lee Roth wyjaśniał, że po wejściu za kulisy sprawdzał miskę M&M’s. Znalezienie brązowej drażetki miało oznaczać, że promotor lub jego ekipa nie przeczytali ridera wystarczająco uważnie. W takiej sytuacji zespół miał ponownie kontrolować zasilanie, transport sprzętu, konstrukcję sceny oraz warunki pracy ekipy. Roth podkreślał, że nie chodziło automatycznie o odwołanie koncertu, lecz o ostrzeżenie przed możliwymi zaniedbaniami. Trzeba jednak pamiętać, że była to późniejsza relacja muzyka, a nie dosłowny opis zapisów we wszystkich zachowanych dokumentach. Połączenie autentycznego zakazu z historią o bezpieczeństwie sprawiło, że anegdota przetrwała przez dekady. Van Halen wymagali więc M&M’s bez brązowych drażetek, lecz według Rotha ten pozorny kaprys miał sygnalizować, że organizatorzy mogli zlekceważyć sprawy ważniejsze niż cukierki.