Już tylko zaledwie dwa dni dzielą nas od premiery tak bardzo wyczekiwanej od sierpnia ubiegłego roku nowej płyty Megadeth. Zatytułowany po prostu nazwą zespołu krążek już teraz jawi się jako naprawdę szczególny, gdyż będzie on tym ostatnim w całej dyskografii formacji ikonicznej dla thrash metalu.
Z okazji premiery do kin na całym świecie (także w Polsce - więcej na ten temat przeczytasz TU) trafi dokument o historii Megadeth, połączony z odsłuchem nowego materiału. Opowiadać o niej będzie główny sprawca całego tego zamieszania, czyli Dave Mustaine. Kolejno przed nami pożegnalna trasa koncertowa grupy, która ma potrwać nawet kilka lat, a do tego na wrzesień 2027 roku zapowiedziana została nowa książka "Rudego". Na ten moment wiadomo, że w In My Darkest Hour wokalista i gitarzysta opowie o swojej walce z chorobą nowotworową i zdradzi, jak ta zainspirowała powstanie albumu The Sick, the Dying... and the Dead! z 2022 roku.
Wielkie wyróżnienie dla zespołu Megadeth!
Nie da się ukryć - dziś ciężko wyobrazić sobie współczesny metal bez cegiełki, jaką dołożyło do niego właśnie Megadeth. Grupa nie bez powodu zaliczana jest już od lat do tzw. "Wielkiej Czwórki Thrash Metalu". Teraz, na końcowym etapie działalności, formację spotkało ogromne wyróżnienie!
Okazuje się, że miasto La Vergne, położone w w stanie Tennessee postanowiło oficjalnie ustanowić dzień 17 stycznia właśnie dniem Megadeth! Ogłoszono to podczas specjalnej uroczystości, udział w której wziął sam zespół. Muzycy, z Davem Mustainem na czele, przyjęli wyróżnienie z rąk burmistrza Jasona Cole'a. Jak uzasadniono w proklamacji:
Aby uczcić niezwykły wkład zespołu w muzykę, jego trwały wpływ na kulturę oraz nieustający wpływ na artystów i fanów na całym świecie.