Tobias Forge zrobi sobie przerwę po tegorocznej trasie Ghost. "Czuję, że muszę zostać w domu"
Szwedzka formacja Ghost, dowodzona przez wokalistę Tobiasa Forge'a, w ostatnich latach bije rekordy popularności. Na czym polega fenomen tego zespołu? Odpowiedź jest bardzo prosta: zgrabne połączenie cięższych riffów z ogromnym ładunkiem przebojowości. Swoje robi także cała "papieska" otoczka.
Pod koniec kwietnia 2025 roku na rynku ukazał się już szósty studyjny album grupy, zatytułowany Skeletá. Szybko muzycy udali się na trasę, m.in. po Europie (10 maja odbył się koncert w łódzkiej Atlas Arenie). W 2026 koncertów jest zdecydowanie mniej (objazd tylko Ameryki Północnej).
Po zakończeniu tego etapu trasy (nastąpiło to 23 lutego), Forge zapowiedział przerwę w działalności Ghost. – Przyszłość jest obecnie sprawą bardzo otwartą. Kreatywnie mam mnóstwo rzeczy do zrobienia. Właściwie to obecnie nagrywam, ale nie jest to EP-ka z coverami ani nowy album Ghost. Więc szczerze mówiąc, nie wiem dokładnie co i kiedy się wydarzy – powiedział, nie tak dawno, w rozmowie dla Global News.
Na temat tej decyzji Forge wypowiedział się szerzej dla Full Metal Jackie. Artysta przyznał otwarcie, że czuje się wypalony ciągłym biegiem w karierze muzycznej. – Mam dwójkę dzieci, które czekały na mnie w domu przez 15 lat. Doszedłem do punktu, w którym fizycznie i psychicznie czuję, że muszę zostać w domu. One mają po 17 lat, zaraz wyfruną z gniazda – powiedział frontman formacji Ghost.
Forge pokusił się, w tym zakresie, o porównanie do... budowania domów. – Wyobraź sobie, że budujesz domy. Projektujesz je, masz świetne pomysły, ale jednocześnie sam załatwiasz pozwolenia, kładziesz płytki, budujesz wszystko i składasz w jedną całość. U mnie to nie jest tylko sam pomysł. Po prostu skończyły mi się płytki. Skończyło mi się drewno. Już ich nie mam. Więc jedynym sposobem, by wpaść na nowy pomysł i złapać świeżą inspirację, jest po prostu odejście od tego – podsumował wokalista w programie radiowym Full Metal Jackie.
Ghost w hołdzie dla Pet Shop Boys. Utwór jest dostępny w końcu w streamingu
It's a Sin to jeden z największych przebojów w dorobku brytyjskiego duetu Pet Shop Boys. Z tym utworem postanowił zmierzyć się Tobias Forge. W 2018 na edycji limitowanej albumu Prequelle w formie bonusu pojawił się właśnie cover It's a Sin. Nie był jednak dostępny w serwisach streamingowych. To się w końcu zmieniło. Od połowy stycznia 2026 można, bez żadnych przeszkód, posłuchać tego słynnego numeru w wersji Ghost.