„Thank You”: Mike D z Beastie Boys wydał pierwszy solowy album w karierze

Mike D nie zamierza odcinać kuponów od własnej legendy. Na albumie „Thank You” współzałożyciel Beastie Boys wchodzi w świat postelektronicznych groove’ów, analogowego hałasu i hipnotycznych refrenów, budując brzmienie dalekie od oczywistych skojarzeń z jego dotychczasową karierą.

Mike D
Autor: Materiały prasowe/ Materiały prasowe

Po miesiącach oczekiwania i wydawaniu kolejnych cieszących się uznaniem krytyków singli, Mike zaprezentował swój długo wyczekiwany solowy album „Thank You”. Nowym singlem promującym album jest „Make It Stop”.

Wcześniej Mike D udostępnił „Crypto” – „porywający, utrzymany w klimacie lo-fi wybuch analogowego syntezatorowego hałasu i roztrzaskanych industrialnych bitów” („The New York Times”), „Switch Up” – „przebojowy numer wymykający się gatunkowym podziałom” (Glide), „What We Got” – „klasyczny, bombastyczny i pełen nieposkromionej energii numer” (Okayplayer), a także „True Colors”, czyli „pulsującą, refleksyjną ścianę acid rocka napędzaną breakbeatami” (Relix).

Album składa się z 13 pomysłowych brzmieniowo postelektronicznych groove’ów i hipnotycznych refrenów, w których niepowtarzalny głos Mike’a D prowadzi słuchacza przez dźwiękowy plac zabaw wymykający się wszelkim kategoriom.

Muzyka rockowa lat 90-tych - zagranica. Kultowe krążki z tego okresu

Historia „Thank You” rozpoczęła się od serii swobodnych, eksperymentalnych sesji nagraniowych w domowym studiu Mike’a. Początkowo uczestniczyli w nich jego synowie Skyler i Davis, a z czasem do grona współpracowników dołączyli m.in. Carter Lang, Jared Solomon, Ging, Jason Lader, Eddie Ruscha i Tyran Donaldson. Nagrania powstawały w różnych miejscach, a ich spontaniczny i intuicyjny charakter znajduje odzwierciedlenie również w eklektycznej oprawie graficznej przygotowanej przez Can Can Press, Thada Higę i Charlesa Deroyana.

Tworzenie muzyki z ludźmi, których kocham i których nauczyłem się naprawdę doceniać dzięki naszej współpracy, było świetną zabawą. Mam nadzieję, że inni również będą się przy niej dobrze bawić i nie będą traktować jej zbyt poważnie. Bądźmy szczerzy – wydaję tę muzykę w bardzo dziwnym, mrocznym świecie zafiksowanym na punkcie władzy, który coraz mniej ceni sztukę, uczucia, współczucie, empatię i równość – komentuje Mike D.

Mike D i jego koncertowy zespół Mike D 5D – w skład którego wchodzą również jego synowie Skyler i Davis Diamond, a także Eddie Ruscha, Will Graefe i Milo Ruscha – szykują się do trasy po Ameryce Północnej. Zespół, o którym magazyn „Rolling Stone” napisał, że „emanuje punkową energią, która przed laty doprowadziła zespół Mike'a D do sukcesu”, rozpocznie tournée 30 sierpnia wyprzedanym koncertem w Bostonie. Rozpiskę trasy można znaleźć na oficjalnej stronie Mike’a D.

Oto najlepsze metalowe albumy z lat 90. według sztucznej inteligencji: