Nie żyje Taylor Hawkins. Muzycy, fani, a przede wszystkim rodzina opłakuje śmierć popularnego perkusisty. Mężczyzna zmarł w wieku 50 lat. Jego ciało znaleziono w pokoju hotelowym w Bogocie, w Kolumbii, w piątek 25 marca 2022 roku. Sytuacja miała miejsce kilka godzin przed tym, jak zespół Foo Fighters miał wystąpić na festiwalu właśnie w tym kraju. Śledczy udostępnili raport, przedstawiajacy wyniki badań toksykologicznych. Potwierdzono obecność narkotyków w ciele Taylora. Co jeszcze wiemy o śmierci muzyka?
Taylor Hawkins nie żyje - przyczyna śmierci
Trwają badania okoliczności śmierci znanego artysty. Sprawą zajmuje się Prokuratura Generalna Kolumbii i Narodowy Instytut Medycyny Sądowej. Jak podają władze miasta, w piątek 25 marca pojawiło się zgłoszenie od pacjenta z bólem w klatce piersiowej. Do hotelu Four Seasons Casa Medina (w którym przebywał Taylor Hawkins) natychmiast wysłano karetkę pogotowia. Niestety reanimacja okazała się bezskuteczna. Wiele mówiło się o przedawkowaniu narkotyków i wygląda na to, że informacje się potwierdzają. Według Reuters, prokurator wydał oświadczenie, w którym poinformował, że wyniki badań toksykologicznych wykryły w ciele Hawkinsa leki przeciwdepresyjne, benzodiazepiny, marihuanę oraz opioidy (morfina, heorina). Śledczy jednak ciągle badają sprawę, więc przyczyna śmierci nie została jeszcze oficjalnie potwierdzona.