Charlie Watts to jeden z najbardziej znanych perkusistów na świecie. Urodzony 2 czerwca 1941 roku w Londynie już jako dziecko zainteresował się muzyką. W końcu jako 13-latek zaczął uczyć się gry na perkusji jazzowej, a rok później na Boże Narodzenie otrzymał swój pierwszy zestaw perkusyjny.
Mimo ewidentnej pasji do muzyki, ukończył szkołę artystyczną i w połowie lat 50. rozpoczął pracę jako grafik. Przez lata łączył pracę w agencji reklamowej Charles, Hobson and Gray z grą w zespole Blues Incorporated. To w tym czasie w jego życiu pojawili się muzycy zespołu, znanego lokalnie jako The Rolling Stones.
Charlie Watts i The Rolling Stones
Mniej więcej w połowie 1962 roku Watts pierwszy raz spotkał się z Mickiem Jaggerem, Keitchem Richardsem, Brianem Jonesem i Ianem Stewartem. Do Stonesów dołączył jednak oficjalnie dopiero na początku 1963 roku.
Charlie Watts pozostawał częścią The Rolling Stones aż do swojej śmierci w sierpniu 2021 roku, czyli przez niemal sześćdziesiąt lat. Od samego początku muzyk wyróżniał się swoją grą, która opierała się na brzmieniu jazzu. Watts uznawany jest za jednego z najlepszych perkusistów w historii.
Wyjątkowy list Briana Jonesa do Charliego Wattsa trafi na aukcję!
Jak właściwie Charlie Watts trafił do The Rolling Stones? Okoliczności tego zdarzenia tłumaczy nieznany wcześniej list, napisany przez jednego z założycieli grupy do bębniarza. Był on przez ponad sześć dekad w posiadaniu rodziny Watts i został teraz przekazany przez siostrę zmarłego w celu wystawienia go na aukcji "Rock & Pop", organizowanej przez dom aukcyjny Sotheby's, która odbędzie się 15 grudnia. Szacuje się, że list może zostać sprzedany za 70 000-80 000 dolarów!
Jak komentują znawcy popkultury, list ma szczególne znaczenie dla początków słynnego zespołu. Jego autor, Jones, pyta w nim Wattsa o jego grę w Blues Incorporated, aż w końcu otwarcie rzuca propozycję, aby ten dołączył do Stonesów. Co ciekawe, Brian wprost pisze w nim o ówczesnym bębniarzu grupy, Tony Chapmanie, że ten był okropny.
List powstał na kilka tygodni przed pierwszym w historii koncertem zespołu. Nie był jednak zbyt skuteczny, gdyż Watts oficjalnie dołączył do jego składu dopiero siedem miesięcy później.