Adam "Nergal" Darski otwarcie o Internetowych hejterach. Padły mocne słowa

Zespół Behemoth to bardzo ciekawy przykład z polskiej sceny muzycznej. Grupie udało się osiągnąć duży sukces i uznanie na arenie międzynarodowej, w swojej ojczyźnie zaś regularnie zmaga się z krytyką, wyrażaną przede wszystkim w Internecie. Teraz kilka "ciepłych" słów do hejterów z wirtualnego świata skierował Adam "Nergal" Darski.

Nergal z Behemoth unosi ręce w geście rogów na koncercie. O jego słowach do hejterów przeczytasz na EskaRock.
Autor: Justyna Klorek Behemoth

Behemoth świętuje w tym roku swoje 35-lecie. Formacja powstała w Gdańsku w 1991 roku i początkowo działała jako trio, w skład którego wchodzili Adam "Nergal" Darski, Adam "Desecrator" Malinowski oraz Adam "Baal Ravenlock" Muraszko. Już w nieco zmienionym kształcie grupa, reprezentująca świat black metalu, zadebiutowała wydanym w 1995 roku albumem Sventevith (Storming Near the Baltic).

Z biegiem lat, kiedy to formacja skupiała się na koncertowaniu i wydawaniu kolejnych płyt, udało się jej zdobyć rozpoznawalność i dość spore uznanie na arenie międzynarodowej. Przełomem okazał się być pod tym względem album The Apostasy z 2007 roku, który dotarł do pozycji 149. na amerykańskim "Billboardzie".

Wywiadówka - Nergal

Dziś Behemoth jest jednym z najbardziej znanych globalnie polskich zespołów, który regularnie gra na całym świecie.

Pomimo niezaprzeczalnego sukcesu formacja zmaga się z dużą krytyką, przede wszystkim w swojej ojczyźnie. Ma to najpewniej związek zwłaszcza z kontrowersjami na tle religijnym, od których Behemoth nie stroni. Krytyka - ale także otwarcie hejt - wybrzmiały w szczególności, gdy grupa została ogłoszona jednym z headlinerów tegorocznej edycji Mystic Festivalu. Dziś już nie ma wątpliwości, że gdańska ekipa udowodniła, nawet niedowiarkom, że należy już do grona prawdziwych koncertowych gigantów.

"Nergal" KRÓCIUTKO do internetowych hejterów

Teraz temat hejterów pojawił się w rozmowie Nergala, w której udział wziął także Sven "Silenoz" Kopperud z Dimmu Bogir, dla fińskiego Radio Rock. Po tym, gdy obaj muzycy wprost powiedzieli, że w swoich artystycznych ścieżkach nigdy nie chodzili - i nie mają zamiaru tego robić - na kompromisy, dziennikarz zwrócił uwagę, że obie formacje mają spore grono tak fanów, jak i przeciwników.

Na to właśnie Darski stwierdził, że w swoim życiu kieruje się zasadą, zgodnie z którą, jeśli dana twórczość czy wizerunek wywołują skrajne opinie, to znaczy, że artystyczna działalność oparta jest na szczerości. Muzyk dodał, że oczywiście, że wolałby mieć jak najwięcej zwolenników, gdyż to takie osoby właśnie przychodzą na koncerty, mimo to zdaje sobie sprawę z istnienia także przeciwników.

Nergal powiedział także, że często jest pytany o to, czy na co dzień spotyka się z dużą ilością hejtu. Jak mówi, nie doświadcza go w ogóle, gdyż takowy pojawia się przede wszystkim w sieci - a osoby, piszące niezawistne opinie nie mają już w sobie tyle odwagi, aby to samo być w stanie powiedzieć mu w cztery oczy. Muzyk zakończył swoją wypowiedź "ciepłą" uwagą, skierowaną do swoich krytyków:

Bo ludzie są odważni tylko za swoimi klawiaturami. Nigdy nie podchodzą do ciebie z tekstem: 'O, ty pieprzony sprzedawczyku' albo 'Ty mięczaku'. Nigdy tego nie robią. Więc jeśli nie masz jaj, żeby podejść i powiedzieć mi coś takiego w twarz, to możesz w zasadzie spierd**ać.

Tak wyglądał występ Behemotha na tegorocznym Mystic Festivalu: