Muzycy Disturbed mają już praktycznie gotowy kolejny album. "Jesteśmy bardzo podekscytowani tym materiałem"

Amerykańska formacja Disturbed ma praktycznie gotowy dziesiąty album studyjny! W najnowszym wywiadzie gitarzysta Dan Donegan opowiedział trochę o nachodzącym wydawnictwie. – Jesteśmy bardzo podekscytowani tym materiałem – powiedział muzyk.

Czterej członkowie zespołu Disturbed na ciemnym tle. O nowym albumie grupy przeczytasz na EskaRock.
Autor: Disturbed/ Materiały prasowe

Muzycy Disturbed szykują kolejny album. Fani mogą już zacierać ręce

Dobre informacje dla wszystkich fanów amerykańskiej formacji Disturbed. Wygląda na to, że w 2027 roku na rynku ukaże się nowe studyjne wydawnictwo od Davida Draimana i spółki. Następca krążka Divisive z 2022 zbliża się zdecydowanie wielkimi krokami.

Koszulki Dawida Zygmunta | Eska ROCK

W rozmowie z australijskim portalem The Rockpit gitarzysta Dan Donegan wyjawił, że zespół posiada w swoim archiwum mnóstwo nagranego materiału, a kolejny studyjny album jest już w zasadzie ukończony. Muzycy obecnie spotykają się w Los Angeles, aby przeanalizować dogłębnie skomponowane utwory.

Gdy tylko zdaliśmy sobie sprawę, że chcemy powrócić w Wasze strony świata [wiosną 2027 - przyp. red.], chcieliśmy mieć też plan działania i ogłosić premierę płyty. Plan jest taki, by wydać nowy album w 2027. Mam nadzieję, że zaprezentujemy nową muzykę, albo przynajmniej singiel, zanim do Was przyjedziemy [do Nowej Zelandii, Australii i Azji w kwietniu/maju 2027]. Jeśli chodzi o datę premierę albumu, jeszcze jej nie znam. Musimy porozmawiać z menedżmentem i dopracować ten plan. Ale jesteśmy tym materiałem bardzo podekscytowani – odpowiedział Donegan.

Gitarzysta, we wspomnianym wywiadzie, opowiedział także o tym, czego możemy spodziewać się po kolejnym albumie. Według jego zapowiedzi nie zabraknie zarówno agresywnych, jak i melodyjnych utworów oraz charakterystycznego wokalu Davida Draimana.

– Na tej płycie znajdzie się sporo charakterystycznych elementów dla Disturbed: synkopowane rytmy, agresja, melodyjne momenty Davida i jego "zwierzęce" wokalizy. Zachęcam go, aby zaprezentował swoje growlowanie. Pojawią się też elementy w klimacie starej szkoły. Wróciłem do starych demówek i odgrzebałem riffy, które wymyśliliśmy pod koniec lat 90. Często próbuję przemycić je z powrotem bez puszczania chłopakom samych demówek. Po prostu staram się cichaczem wpleść dany riff, bo skoro siedział we mnie tak długo, zawsze chcę sprawdzić, co moglibyśmy z nim zrobić dzisiaj, ze świeżymi głowami i nowymi pomysłami – dodał gitarzysta.

Pozostaje więc teraz wyłącznie czekać na kolejne wieści z obozu Disturbed...

Oto najchętniej słuchane rockowe zespoły na Spotify: