Steve Perry i Journey po latach?! Wokalista zareagował

2026-02-20 9:01

Zespół Journey działa i koncertuje po dziś dzień, nie ma jednak wątpliwości, że ten najlepszy okres w jego działalności przypadł na lata 80., kiedy funkcję wokalisty pełnił w nim Steve Perry. Muzyk odszedł ze składu niemal trzy dekady temu, teraz jednak pojawiła się zaskakująca informacja, jakoby miał do niego wrócić!

Steve Perry

i

Autor: Joe Mabel/ CC BY-SA 4.0

Zespół Journey uznawany jest za jeden z kluczowych, które zdefiniowały muzykę rockową lat 80. Formacja co prawda powstała już w 1973 roku, jednak przełom w jej działalności nastąpił dopiero pięć lat później w chwili dołączenia do jej składu nowego wokalisty. Tym w 1978 roku został niejaki Steve Perry i to z nim za mikrofonem grupa nagrała swoje najbardziej cenione albumy z Infinity, Escape oraz Frontiers z których pochodzą przeboje Lovin', Touchin', Squeezin', Any Way You Want It, Don't Stop Believin', Open Arms, Separate Ways (Worlds Apart) czy Faithfully na czele.

Po raz pierwszy Steve Perry odszedł z Journey w 1987 roku, powrócił jednorazowo cztery lata później,  a w 1995 roku dołączył do składu ponownie i pozostał w nim przez kolejne trzy lata, biorąc w tym czasie udział w nagraniach krążka Trial by Fire, który postrzegany był jako powrót zespołu do formy. Od momentu ostatecznego odejścia z formacji w 1998 roku Perry skupia się na karierze solowej, ona sama zaś wciąż aktywnie nagrywa i koncertuje, już od niemal 20 lat z Arnelem Pinedą jako wokalistą.

Muzyka rockowa lat 80-tych - zagranica. Albumy, które dziś są legendarne

Steve Perry odnosi się do plotek, jakoby miał znowu koncertować z Jouney

Nieoczekiwanie jednak w sieci aż zaroiło się od pogłosek, jakoby Steve Perry miał wrócić do Journey i występować z zespołem na jednej scenie w ramach pożegnalnej trasy koncertowej. Wyznał to w wywiadzie dla "Ultimate Rock" Jonathan Cain zdradzając, że Nela Schon jest w kontakcie z Perrym i ustala z nim pewne szczegóły. Choć mowa była w tym przypadku jedynie o gościnnym występie - lub kilku - to tyle wystarczyło, by do czerwoności rozgrzać emocje fanów.

Niestety, te ostudził jednak sam zainteresowany. Steve Perry opublikował oświadczenie w swoich mediach społecznościowych, w którym zaprzecza, jakoby w jakiejkolwiek formule planował ponowne połączenie sił z dawną grupą. Jak pisze, rozumie z czego wynikają te reakcje i on sam ma ogromny sentyment do stworzonej wspólnie muzyki, ale obecnie skupia się na własnej artystycznej ścieżce i to te działania teraz najlepiej odzwierciedlają to, gdzie dziś jest i jaki jest obecnie.