The Black Crowes to bardzo ciekawy przykład zespołu. Jego historia sięga 1984 roku i w okresie tym działał on pod zupełnie inną nazwą - "Mr. Crowe's Garden". Od samego początku kluczowymi postaciami w grupie są bracia Chris i Rich Robinson. Ta przyjęła swoją najbardziej znaną nazwę dopiero pod koniec lat 80., gdy miała już podpisany kontrakt z wytwórnią Def American. To jej nakładem ukazał się debiut The Black Crowes, Shake Your Money Maker, który stał się komercyjnym sukcesem. W 2002 roku zespół zrobił sobie pierwszą przerwę, która potrwała tylko trzy lata, kolejna miała miejsce w latach 2015-2019.
Od tamtej pory formacja wciąż działa, na wydanie pierwszej od wznowienia działalności płyty zdecydowała się jednak dopiero w 2024 roku. Happiness Bastards spotkało się z ciepłym przyjęciem i zapewniło grupie nominację do nagrody Grammy w kategorii 'Najlepszy rockowy album'.
Co wydarzyło się na koncercie The Black Crowes w USA?
W połowie marca tego roku, krótko po otrzymaniu drugiej nominacji do Rock & Roll Hall of Fame, formacja wydała kolejne studyjne wydawnictwo. Obecnie muzycy skupiają się na promocji A Pound of Feathers na trasie koncertowej, która skupia się teraz na terenach Stanów Zjednoczonych. To właśnie tam na jednym z pokazów doszło do zaskakującej sytuacji.
W niedzielę 31 maja The Black Crowes występowali w Tampa. W pewnym momencie występu na ekranie miała się pojawić maskotka grupy, wystylizowana na Wujka Sama, czyli słynną personifikację Stanów Zjednoczonych. W odpowiedzi na to zebrany na pokazie tłum miał zacząć skandować: "U.S.A.", na co Chris Robinson miał odpowiedzieć słowami: "Dzięki za lekcję geografii. Nie wiem, z czego jesteście teraz tacy dumni".
W odpowiedzi na to tłum miał zacząć buczeć, a według doniesień osób obecnych na miejscu, wielu i wiele zdecydowało się wyjść z koncertu. To także nie uszło uwadze wokaliście, który, co wskazują krążące po sieci nagrania, zwrócił się do publiczności w dość ostry sposób:
Niektórzy z nas mają prawdziwą wiarę. Dla tych z was, którzy nas wygwizdują, niektórzy z nas się nie boją. I z całą pewnością nie jesteśmy pieprzonymi ignorantami.