Rogerowi Watersowi grozi śmierć ze strony administracji Donalda Trumpa?! Zaskakujące słowa muzyka

2026-01-20 9:23

O Rogerze Watersie już od dawna dużo głośniej, niż ze względu na muzykę, głośniej jest po jego wypowiedziach. Całkiem niedawno do przestrzeni publicznej powrócił temat konfliktu basisty z rodziną Osbourne'ów - teraz zaś opowiedział on o innym swoim nemezis. Mowa oczywiście o Donaldzie Trumpie - Roger Waters zaskoczył twierdząc, że... obawia się o swoje życie!

Rogerowi Watersowi grozi śmierć ze strony administracji Donalda Trumpa?! Zaskakujące słowa muzyka

i

Autor: Splashnews.com/ East News

Dawniej znany przede wszystkim jako basista Pink Floyd, obecnie dużo bardziej kojarzony jako skandalista, który coraz to kolejnymi swoimi wypowiedziami kieruje na wszystkich swoją uwagę. Mamy na myśli oczywiście Rogera Watersa.

Muzyk już od lat niezwykle dużo, mocno i aktywnie wypowiada się na różne tematy polityczno-społeczne. Niezwykle głośnym echem odbiły się słowa artysty na temat toczącej się wciąż rosyjskiej wojny na terenie Ukrainy. Od dawna także basista daje się poznać jako jeden z głównych krytyków polityki Izraela, przez co zarzucany jest mu antysemityzm. Czyżby działalność polityczna Rogera Watersa była aż tak licząca się na świecie, że muzyk ma prawo... obawiać się o swoje własne życie?!

TRUMP CHCE GRENLDANDII BY POWIĘKSZYĆ USA NA MAPIE!? WIELIŃSKI I RIGAMONTI ODKRYWAJĄ KARTY

Roger Waters zaskakuje, mówiąc o administracji Donalda Trumpa!

Dopiero co pisaliśmy o tym, co teraz, kilka miesięcy po, muzyk myśli o swojej wypowiedzi na temat Ozzy'ego Osbourne'a, która padła krótko po śmierci "Księcia Ciemności", a która była niezwykle krytyczna i nieprzyjemna w swojej wymowie. Teraz Waters zaskakuje po raz kolejny.

ZOBACZ TAKŻE: Roger Waters o tym, czy żałuje swoich słów na temat Ozzy'ego Osbourne'a

Waters nigdy nie ukrywał tego, że jest jednym z najbardziej zagorzałych przeciwników tak osoby, jak i polityki obecnego prezydenta Stanów Zjednoczonych. Basista od dawna krytykuje kolejne działania Donalda Trumpa, o czym nie boi się mówić wprost w różnych wywiadach. Tak było i tym razem podczas rozmowy w ramach programu "Piers Morgan Uncenzored". Tym razem muzyk odniósł się do tego, co prezydent USA robi w sprawie Wenezueli i Iranu. Przypominamy, że w przypadku pierwszego z tych państw amerykańskie służby dokonały zatrzymania i przewiezienia do Ameryki polityka Nicolása Maduro. W Iranie zaś wciąż trwają protesty antyrządowe, w sprawie których, pomimo zapowiedzi, Stany wciąż nie zdecydowały się na reakcję.

Waters stwierdził, że jedyne, co kieruje Trumpem to chęć doprowadzenia do osiągnięcia jak największych korzyści przez "najbogatszych i oligarchów". Dalej muzyk ostro powiedział, że prezydent USA jest zwyczajnie "obłąkany", a od tego popełnia błąd zawierzając takim osobom jak Jared Kushner (zięć Trumpa), Elon Musk czy Mark Zuckerberga - którzy w opinii basisty są jak współcześni, amerykańscy oligarchowie.

Prowadzący zapytał więc swojego gościa, dlaczego nadal mieszka on w kraju, który tak krytycznie ocenia. Na to Waters stwierdził, że być może sam Trump zmusi go do wyprowadzi, gdyż jak mówi, po ostatnich działaniach agentów ICE zwyczajnie boi się o swoje życie. Muzyk zawiązał tym samym do zamordowania wolontariuszki, monitorującej działania ICE - Renee Nicole Good. Waters jest zdania, że obecnie Donald Trump jest już na tyle pewny siebie, że ma on prawo do obaw o własne życie!

Mógłby wysłać zamaskowanych ludzi, żeby strzelili mi w głowę przez okno samochodu, tak jak robi to z ludźmi, którzy się z nim nie zgadzają. Żyjemy w naprawdę niebezpiecznym, kompletnie popieprzonym świecie - stwierdził Roger Waters.