"Pomyśl o Ritchiem Blackmorze". Lider King Crimson wspomina radę, którą usłyszał od Davida Bowiego
Robert Fripp, lider kultowego King Crimson, wziął udział w nagrywaniu albumu "Heroes" Davida Bowiego z 1977 roku, który złotymi zgłoskami zapisał się w historii muzyki rockowej. Jeszcze w tym samym roku Bowie podjął próbę rekrutacji Frippa do swojego zespołu koncertowego. Ten jednak ofertę odrzucił. – Czy byłbym dobrym gitarzystą koncertowym dla Davida? Nie wiem. Myślę, że jego gitarzysta koncertowy prawdopodobnie wykonał znacznie lepszą robotę, ogrywając jego katalog, niż ja kiedykolwiek bym to zrobił – powiedział w rozmowie z magazynem Guitar World.
Nie oznaczało to końca współpracy. W 1980 panowie spotkali się w studiu przy pracy nad albumem Scary Monsters (and Super Creeps). Gdy Fripp zapytał Bowiego o wskazówki dotyczące brzmienia solówek, wokalista zaskoczył go odpowiedzią.
Zapytałem Davida: "Masz jakieś sugestie?", ponieważ jest mnóstwo kierunków, w których można pójść. Odpowiedział: "Pomyśl o Ritchiem Blackmorze". Nie spodziewałem się tego, ale rozumiałem, co miał na myśli. Czy brzmiałem jak Ritchie Blackmore? Nie. Ale widziałem Ritchiego w zespole The Outlaws... gdy miałem 17 lat. jego gra była fenomenalna. Miał w sobie cały ten sceniczny styl. Więc widziałem Ritchiego, słyszałem Ritchiego i nie zamierzałem grać tak, jak zagrałby Ritchie, ale wiedziałem, co David miał na myśli – wyznał Fripp.
Robert Fripp na temat przyszłości King Crimson. "Dziś nie czuję potrzeby grania na żywo"
Pod koniec 2021 roku formacja King Crimson zawiesiła oficjalnie działalność koncertową. Od tamtej pory w obozie tej legendarnej grupy była praktycznie cicho. Nie tak dawno głos w temacie przyszłości zabrał sam Fripp.
Kultowy gitarzysta nie ma zbyt dobrych wiadomości dla wszystkich miłośników King Crimson. Fripp, znany ze swojego absolutnego perfekcjonizmu, przyznał szczerze, że wiek i przerwa w regularnym koncertowaniu, z powodu pandemii koronawirusa, zrobiły swoje. – Istnieje pewien rodzaj grania, który obecnie – muszę to zaakceptować – stanowi potężne wyzwanie. Dziś nie czuję już potrzeby, by występować publicznie – powiedział w rozmowie z magazynem Uncut.