Ritchie Blackmore nie bez powodu uznawany jest za prawdziwą legendę gitary. Muzyk zyskał największą rozpoznawalność i powszechne uznanie jako członek zespołu Deep Purple, dość szybko zaczął się jednak angażować także w poboczne projekty - to on właśnie stoi za takimi grupami, jak Rainbow czy Blackmore's Night.
Muzyk w kwietniu tego roku skończył równo osiemdziesiąt lat. Nic więc dziwnego, że przy tej okazji w przestrzeni publicznej zaczął pojawiać się temat jego zdrowia tym bardziej, że Blackmore w ostatnim czasie nieco usunął się w cień. Wszelkie wątpliwości rozwiała żona gitarzysty. Candice Night w kilku wywiadach, m.in. dla Iron City Rocks, opowiedziała o tym, że jej mąż w 2023 roku przeszedł zawał ze skutkami którego zmaga się do tej pory - wstawiono mu sześć stentów. Do tego Blackmore cierpi na zapalenie stawów i dnę moczanową, które powodują, że jego palce i stopy nie są już w takim stanie, jak dawniej. Wszystko to przekłada się nie tylko na zdolność do występowania na żywo, ale także na możliwość podróżowania samolotem.
Wszystkie koncerty Ritchiego Blackmore'a do końca tego roku zostały odwołane!
Raptem kilka dni temu pisaliśmy o tym, że Blackmore w końcu zagrał koncert - na którym do tego nie zabrakło niespodzianki w postaci zaprezentowanego pierwszy raz od lat na żywo utworu Child in Time z repertuaru Deep Purple. Muzyk miał zaplanowane na najbliższe tygodnie jeszcze kilka występów - te, jak już jednak wiemy, nie dojdą do skutku.
Początkowo przedstawiciele gitarzysty odwołali tylko dwa z sześciu koncertów: 9 listopada w Aleksandrii w Wirginii i 13 listopada w Lititz w Pensylwanii. W końcu jednak we wtorek 18 listopada za pośrednictwem oficjalnej strony artysty przekazano wieści o konieczności anulowania także pozostałych pokazów. Jak podano w oświadczeniu, powodem takiego stanu rzeczy są "kwestie medyczne" - nie zdradzono jednak żadnych szczegółów.