Josh Homme wspomina nastoletnie miłości. To one stały się inspiracją
Zespół Queens of the Stone Age nie zwalnia tempa i dzieli się z fanami kolejnym utworem z nadchodzącej płyty. Nowy singiel, zatytułowany „Where the Goth Girls At?”, to zaskakująca podróż do czasów młodości lidera grupy, Josha Homme’a. Muzyk zdradził, że piosenka jest hołdem dla nastoletnich fascynacji i pragnienia, by zaimponować wyjątkowym dziewczynom.
Utwór zaczyna się surowymi, minimalistycznymi riffami, by po chwili eksplodować pełnym brzmieniem w refrenie, gdzie do głosu dochodzą smyczki i instrumenty dęte. Inspiracją były wspomnienia z przedmieść Palm Desert. Jak przyznaje sam Homme, wszystko zaczęło się od obserwacji gotyckich dziewczyn w pracy.
Kiedy widziałem gotyckie dziewczyny obsługujące klientów w JCPenney i robiące starszym paniom metamorfozy w stylu gotyckim, zrozumiałem, że chcę przebywać tylko tam, gdzie one” – wspomina artysta. „Nastoletnia miłość – czyż nie jest wspaniała?” – dodaje.
Polski akcent w nowym teledysku QOTSA
Do porywającego singla powstał równie magnetyczny teledysk, przy którym po raz kolejny pracowali Polacy. Za reżyserię klipu odpowiadają Christopher Gruse i Tony Wolski, którzy wcześniej stworzyli obraz do utworu „Easy Street”. Wideo przenosi nas do opuszczonej elektrowni, gdzie pewne siebie gothki przejmują kontrolę, odmieniając każdego, kogo spotkają na swojej drodze.
W klipie, oprócz członków zespołu Queens of the Stone Age, pojawili się goście specjalni. Widzowie mogą zobaczyć komika Steve’a Agee, tancerkę i artystkę Scarlett Kapellę oraz wokalistkę i aktorkę polskiego pochodzenia Lou Lou Safran. Całość skąpana jest w mroku i, jak zapowiadają twórcy, sporych ilościach czarnego tuszu.
Nowa płyta „Perfecth” inspirowana japońską sztuką
„Where the Goth Girls At?” to już trzecia zapowiedź albumu „Perfecth”, którego premiera zaplanowana jest na 30 października. Nowe wydawnictwo ma być dowodem na ewolucję zespołu i, jak podkreślają jego członkowie, owocem wypracowanej z trudem klarowności. Za produkcję materiału odpowiadają Josh Homme i basista Michael Shuman.
Inspiracją dla płyty stała się japońska sztuka kintsugi, polegająca na naprawianiu potłuczonej ceramiki za pomocą złota. Filozofia ta zakłada, że to, co zostało zniszczone, po naprawie staje się jeszcze piękniejsze. Właśnie w tym duchu powstało dziewięć nowych utworów, które opowiadają o różnych odcieniach miłości – tej do rodziny, przyjaciół, a także tej, która łamie serce i tej, która pomaga stanąć na nogi.
Dlaczego „Perfecth”, a nie „Perfect”? Lider zespołu wyjaśnia
Tytuł nowej płyty nie jest przypadkowy. Josh Homme celowo zmienił pisownię słowa „perfect”, ponieważ jego zdaniem nigdy nie było ono szczere. „Perfecth” ma być terminem, który lepiej oddaje naturę niedoskonałego świata. „Nic na tym świecie nie jest idealne, ale wszystko wydaje się być »perfecth«” – wyjaśnia lider grupy.
Jak sam przyznaje, tytuł ma podwójne dno. „Ten tytuł jest zabawny, kiedy jesteś wśród innych, ale już nie jest taki zabawny, kiedy jesteś sam i zdajesz sobie sprawę z tego, jak niedoskonałe jest wszystko” – dodaje Homme. Zespół nagrywał materiał w różnych miejscach, od Nowego Orleanu po Los Angeles, starając się połączyć w muzyce skrajne emocje: od miłości i pożądania po głupotę i mądrość.
Masz żal do zespołu? Możesz zadzwonić na specjalną infolinię
W oczekiwaniu na premierę albumu Queens of the Stone Age przygotowali dla fanów nietypową akcję. Zespół uruchomił oficjalną Linię Skarg pod numerem +1 (760) 437-1966. Każdy, kto chce wyrazić swoje pretensje, ponarzekać lub dać upust rozczarowaniu, może zadzwonić i liczyć na to, że po drugiej stronie ktoś go wysłucha.
Infolinia powstała po entuzjastycznym przyjęciu poprzedniego singla, „Easy Street”. Utwór ten był pierwszym nowym nagraniem zespołu od czasu wydania albumu „In Times New Roman…” w 2023 roku. Wygląda na to, że „Perfecth” będzie płytą zespołu, który nie musi już niczego udowadniać, ale wciąż ma wiele do powiedzenia.