Szymon Pejski to nazwisko, które może być dość dobrze znane polskim słuchaczom i słuchaczkom. To pochodzący z Łodzi wokalista, multiinstrumentalista, autor tekstów, który na pewnym etapie związał swoje życie z Londynem. Kroki w muzycznym świecie stawiał w zespole SteamLove, rodzimej publiczność dał się szerzej poznać w 2017 roku, kiedy to wystąpił na Krajowym Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu, gdzie zaśpiewał w konkursie "Debiuty". Kolejno w 2020 roku ukazał się album artysty, Piosenki o miłości. Rok później Pejski dołączył do legendarnej formacji Chłopcy z Placu Broni, w której przez kolejne dwa lata pełnił rolę wokalisty.
Po rozstaniu z zespołem muzyk rozpoczął działalność pod pseudonimem Quentin Kovalsky, w ramach którego w 2024 roku wydał album Melancholand Drive. To właśnie na tym etapie swojej kariery nawiązał współpracę z Jackiem Moore'em - brytyjskim muzykiem i gitarzystą, synem legendarnego Gary'ego Moore'a. Panowie działali razem w ramach projektu Gary Moore Tribute Band, teraz zaś zdecydowali się na kolejny krok!
Utwór, który ma połączyć pokolenia!
Duet wydał już wspólny album, zatytułowany Electric Neverland, a w ubiegłym roku wystąpił w roli supportu przed koncertem Black Country Communion w ramach legendarnego Festiwalu Legend Rocka w Dolinie Charlotty.
Teraz muzycy powracają z nowym utworem. Światło dzienne ujrzała już kompozycja, zatytułowana Love Is Thunder. Co ciekawe, w jej nagraniach udział wzięli członkowie jednej z najbardziej ikonicznych dla hard rocka formacji. Mowa o Ianie Paice'u i Donie Aireyu, czyli odpowiednio perkusiście i klawiszowcu Deep Purple. Swój udział w kawałku ma także sam Bob Daisley - słynny basista, mający na koncie współprace nie tylko z Garym Moore'em, ale także Ozzym Osbournem czy formacjami Black Sabbath i Rainbow. Jak mówią Moore i Kovalsky, utwór ma stanowić najlepszy dowód na to, że muzyka nie zna wieku i może służyć jako łącznik między różnymi pokoleniami.