Policja w Seattle reaguje na nowy raport ws. śmierci Kurta Cobaina. Co dalej ze sprawą?

2026-02-13 10:43

Wciąż nie milkną echa nowego raportu w sprawie okoliczności śmierci Kurta Cobaina z Nirvany. Jego twórcy podważali to, jakoby muzyk sam odebrał sobie życie, podając wiele rzekomych dowodów na to, iż do jego zgonu przyczyniły się osoby trzecie. Teraz do dokumentu odniosły się służby z Seattle, gdzie zmarł Cobain. Czy sprawa będzie miała swój ciąg dalszy?

Nirvana

i

Autor: mat. prasowe/ Materiały prasowe

To w środę 11 lutego cały świat obiegła informacja na temat zupełnie nowego raportu w sprawie śmierci Kurta Cobaina. Za jego stworzenia odpowiedzialna jest prywatna grupa badaczy z zakresu medycyny sądowej. Udział w badaniach wzięła m.in. Michelle Wilkins, która zdecydowała się na kilka komentarzy dla serwisu "Daily Mail", który jako pierwszy napisał o raporcie. 

W dokumencie badacze poddają w wątpliwość fakt, jakoby frontman Nirvany sam odebrał sobie życie. Przeanalizowano liczne wątki, jak ślady krwi, broń i sposób jej użycia, aż w końcu stan, w jakim w chwili śmierci był Cobain i na tej podstawie postawiono tezę, jakoby do zgonu artysty przyczyniły się osoby trzecie. Te miały go przymusić do zażycia śmiertelnej dawki heroiny, napisania listu pożegnalnego - którego jakość również została zakwestionowana - oraz w końcu do zastrzelenia go. Więcej na temat wniosków z raportu przeczytasz w poniższym artykule.

Nowy raport stara się dowieść, że Kurt Cobain z Nirvany nie popełnił samobójstwa, a został zamordowany!

Kurt Cobain i Axl Rose - wrogowie świata rocka lat 90. Historia jednego z najsłynniejszych konfliktów w historii muzyki

Czy śledztwo w sprawie śmierci Kurta Cobaina zostanie wznowione?

Nikogo nie powinno dziwić, iż raport odbił się naprawdę szerokim echem na całym świecie. Stał się on także wodą dla młyn dla wszystkich, którzy od lat powtarzają, wciąż jednak, teorie spiskowe, jakoby lider Nirvany został zamordowany, a palce w tym maczała jego ówczesna małżonka, Courtney Love.

Na fali takiego rozgłosu dokument zdecydowała się skomentować policja z Seattle, w której zmarł Kurt i która prowadziła śledztwo w 1994 roku. Jako pierwszy głos w sprawie zabrał rzecznik Biura Lekarza Sądowego, który potrzymał swoje stanowisko odnośnie samobójczej śmierci Cobaina. Wyrażono także chęć nawet ponownego przyjrzenia się sprawie, gdyby naprawdę ujawnione zostały nowe, znaczące dowody, co zdaniem Biura Lekarza Sądowego na ten moment nie nastąpiło.

W oświadczeniu dla portalu "Loudwire" służby zaś potwierdziły, że aktualne pozostają dla nich ustalenia detektywów sprzed ponad 30 lat i nie mają w planach wznowienia śledztwa. Frustrację postawą policji wyraziła już badaczka Michelle Wilkins, która zarzuciła im zwyczajne ignorowanie raportu i niechęć przyznania się do ewentualnego błędu.

Co wiesz o Kurcie Cobainie? Sprawdź swoją wiedzę w quizie o liderze Nirvany
Pytanie 1 z 10
Czy Kurt miał polskie korzenie?