Patti Smith to bez wątpienia jedna z największych artystek wszech czasów. Zadebiutowała ponad 50 lat temu, w 1975 roku, legendarnym już obecnie albumem Horses.
Już na tym wydawnictwie znać o sobie dało niekonwencjonalne podejście Smith do wiary. Otwiera je słynny utwór Gloria, w którym padają słowa "Jezus umarł za czyjeś grzechy, ale na pewno nie moje", całość zaś interpretowana jest jako manifest wolnościowy, będący odrzuceniem ogólnie przyjętych dogmatów.
Podejście artystki do religii wynika z jej własnych przeżyć - wychowywała się ona wśród Świadków Jehowy, przez co jako osoba dorosła sprzeciwiała się instytucjonalizacji wiary. Smith od lat jednak nie kryje inspiracji chrześcijaństwem, do tego utrzymuje stały kontakt ze Stolicą Apostolską. Jej bliskim przyjacielem jest wielebny Antonio Spadaro, który pełni funkcję podsekretarza kultury i edukacji w Watykanie. "Matka chrzestna muzyki punk" nie ukrywała swojej sympatii do nieżyjącego już papieża Franciszka, wstępowała nawet na koncertach bożonarodzeniowych w 2014 i 2021 roku. Okazuje się, że równie ciepłe uczucia Patti Smith żywi wobec obecnej głowy Stolicy Apostolskiej. W tym roku Smith zainaugurowała Pawilon Stolicy Apostolskiej podczas 61. Międzynarodowej Wystawy Sztuki w Wenecji.
Spotkanie Patti Smith i papieża Leona XIV wzbudziło duże emocje!
W piątek 31 lipca artystka spotkała się w Watykanie z papieżem Leonem XIV, o czym poinformowała ona sama za pośrednictwem swoich kont na portalach społecznościowych. Doszło do prywatnej audiencji, w trakcie której papież i artystka rozmawiali około 40 minut.
Jak opowiedział wspomniany wyżej Spadaro, Patti Smith przez chwilę zaniemówiła po zobaczeniu na własne oczy Leona XIV. Gdy już jednak oboje wymienili kilka słów, stało się jasne, że łączy ich podobna chemia, aż w końcu spotkanie zaczęło wręcz przypominać spotkanie dwójki bliskich znajomych:
Dwoje Amerykanów. Dwóch mieszkańców Chicago. Dwie niezwykłe postacie, których głosy niosą nadzieję podzielonemu światu: „kapłanka rocka”, jak często nazywana jest Patti Smith, i Ojciec Święty, Papież Leon XIV. To była długa audiencja, która bardziej przypominała rozmowę dwojga ludzi odkrywających, że są starymi przyjaciółmi, dzielących się wspomnieniami utkanymi ze słów i muzyki, marzeń, wizji i nadziei – zarówno z wczoraj, jak i na dziś - napisał Antonio Spadaro.