Informacja o śmierci Douga Goldsteina pojawiła się nieoczekiwanie w nowym odcinku podcastu "Appetite for Distortion Podcast With Brando". To w nim właśnie prowadzący, Brandon Weissler, wyznał, że dawny menedżer Guns N' Roses nie żyje.
Weissler opisał szerzej całą sytuację w swoim wpisie, udostępnionym na Facebooku. Podcaster napisał w nim, że sam dowiedział się o śmierci Goldsteina od Craiga Duswalta, który sam dowiedział się o tym od bliskiego przyjaciela zmarłego, Johna Reese'a. Na ten moment nie jest znana ani przyczyna śmierci dawnego menedżera Guns N' Roses, ani nawet data zgonu.
W wypowiedzi dla portalu "Ultimate Classic Rock" Weissler, stwierdził:
Doug był kimś o wiele więcej niż byłym menedżerem Guns N' Roses. Był przyjaznym słuchaczem, wspierającym głosem i wrażliwym człowiekiem. Nie przetrwa się 17 lat z Axlem Rose'em przez przypadek. Pod wieloma względami uratował Axlowi życie. Doug bardzo troszczył się o swoich przyjaciół, rodzinę i wszystkich fanów GN'R. Sporo walczył w życiu, ale nigdy się nie poddał. „Dougiego” będzie nam bardzo brakowało. Pozdrowienia dla jego dwóch synów, Jake'a i Eliego.
Zmarłego pożegnał także inny dawny menedżer Gunsów, Alan Niven, który powiedział w podcaście: "To bardzo smutne. 65 lat to jeszcze nie starość. Dziś wieczorem zapalę za niego świeczkę".
Doug Goldstein i Guns N' Roses
Doug Goldstein pojawił się w orbicie Guns N' Roses, gdy ta była w szczytowym okresie swojej działalności, promując kultowy debiut Appetite for Destruction. Początkowo jako kierownik trasy, z czasem stał się prawą ręką Nivena, a jego głównym zadaniem było pilnowanie muzyków, aby Ci nie przesadzali z alkoholem i używkami na tyle, aby mogło się to odbić na ich zdrowiu - a nawet życiu. Menedżer współpracował z formacją już także po tym, gdy odejść z niej zdecydowali się Slash i Duff McKagan, a na placu boju z oryginalnego składu pozostał jedynie Axl Rose. Do jego rozstania z Gunsami doszło oficjalnie w 2003 roku.