Nadmuchiwana świnia Pink Floyd zerwała się z liny i odleciała. Kulisy okładki „Animals”

Okładka „Animals” Pink Floyd nie była zwykłym zdjęciem londyńskiej elektrowni Battersea. Nad jej kominami miała zawisnąć ogromna, nadmuchiwana świnia, która dopowiadała polityczny sens muzyki Rogera Watersa. Podczas sesji w grudniu 1976 roku balon zerwał się z mocowań, wleciał w rejon tras lotniczych i postawił ekipę przed poważnym problemem.

Okładka płyty Animals zespołu Pink Floyd z elektrownią Battersea i świnią w locie. Historię sesji opisuje EskaRock.
Autor: Archiwum prywatne

Nadmuchiwana świnia miała zawisnąć nad Battersea

„Animals” ukazało się w styczniu 1977 roku, w okresie wysokiej inflacji, bezrobocia, strajków i narastających napięć społecznych. Roger Waters przedstawił tę rzeczywistość w zwierzęcej alegorii, nawiązującej do „Folwarku zwierzęcego” George’a Orwella. Psy symbolizowały ludzi bezwzględnie walczących o pozycję, świnie władzę i cynizm, a owce bierną większość. Ciężka, przemysłowa sylwetka Battersea Power Station dobrze pasowała do takiego obrazu miasta i społeczeństwa.

Pomysł na okładkę przypisuje się Watersowi, a realizacją zajęło się Hipgnosis, studio Storma Thorgersona i Aubreya Powella, od lat współpracujące z Pink Floyd. Założenie było proste: między kominami elektrowni miała unosić się około 12-metrowa świnia wypełniona helem. Ekipa zaplanowała zdjęcia od 2 do 4 grudnia 1976 roku, gdy zespół pracował już nad płytą w Britannia Row Studios. Powell rozmieścił wokół elektrowni 14 fotografów, by uzyskać ujęcia z różnych perspektyw.

Muzyka rockowa lat 90-tych - Polska. Tak brzmiał rodzimy rock w tej dekadzie!

Drugiego dnia balon zerwał się nad Londynem

Pierwszego dnia nie udało się zrobić zdjęcia balonu we właściwym miejscu. Napełnianie ogromnej świni trwało tak długo, że fotografowie skupili się na samej elektrowni i dramatycznym niebie. Materiał z pierwszego dnia wykorzystano później przy projektowaniu okładki. Właśnie chmury z pierwszego dnia później zdecydowały o mrocznym charakterze gotowej okładki.

Podczas pierwszej próby na miejscu czekał strzelec wyborowy. Miał zestrzelić balon, gdyby ten wyrwał się z mocowań. Przy obiekcie unoszonym nad Londynem było to rozsądne zabezpieczenie. Następnego dnia nie zamówiono go ponownie. Właśnie wtedy świnia wyrwała się z mocowań i odleciała nad Londyn.

Według relacji Aubreya Powella balon wleciał w rejon tras podejścia do lotniska Heathrow. Projektant skontaktował się z policją, a sprawą miały się także zająć służby kontroli ruchu lotniczego na Heathrow i Gatwick. Powell po latach twierdził, że loty z Heathrow wstrzymano, lecz archiwa nie pozwalają potwierdzić skali tych ograniczeń. Pewne pozostaje, że wielka plastikowa świnia stanowiła zagrożenie, zwłaszcza że mogła być trudna do wychwycenia przez radar.

Okładkę „Animals” złożono z osobnych zdjęć

Balon ostatecznie wylądował w hrabstwie Kent. Ekipa Hipgnosis odnalazła go po sygnale od rolnika. Balon spuszczono z helu, naprawiono i przygotowano do kolejnej próby, tym razem z lepszym mocowaniem oraz dodatkowym zabezpieczeniem. Trzeciego dnia udało się sfotografować balon nad Battersea, zawieszony w zaplanowanym miejscu. Gotowa okładka nie powstała z jednego kadru. Połączono zdjęcie elektrowni i nieba z pierwszego dnia ze zdjęciem świni wykonanym później. Montaż powstał analogową metodą dye-transfer, a nie za pomocą cyfrowej obróbki. Wspomnienia Powella różnią się w szczegółach od oficjalnej chronologii zespołu, lecz zasadniczy przebieg wydarzeń pozostaje ten sam. Algie, bo tak nazwano świnię, uciekła, została odzyskana i stała się jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli Pink Floyd.