Muzycy Marillion pracują nad nowym albumem studyjnym! Premiera jeszcze w tym roku?
Marillion to jeden z najważniejszych zespołów w historii rocka progresywnego. Ich historia dzieli się na dwie wyraźne ery, wyznaczone przez charyzmatycznych wokalistów: Fisha oraz Steve'a Hogartha. Pierwszy z nich odszedł ze składu w 1988 roku. Od tamtej pory brytyjska formacja działa z drugim frontmanem.
W 2022 na rynku ukazał się An Hour Before It’s Dark, dwudziesty studyjny album w dyskografii zespołu. Od jakiegoś czasu wiadomo już, że muzycy pracują nad jego następcą. Pod koniec września 2025, w mediach społecznościowych, pojawiło się nawet nowe zdjęcie grupy z wszystko mówiącym podpisem: "back in the studio".
Teraz natomiast Steve Rothery, gitarzysta Marillion, w wywiadzie dla magazynu Prog przekazał fanom najświeższe informacje na temat postępów prac. Muzyk przyznał, że jest "bardzo optymistycznie nastawiony do premiery całości w tym roku".
– Jesteśmy w punkcie, w którym przeszliśmy od ok. 150 pomysłów do łączenia elementów i obecnie mamy krótką listę 16 motywów, nad którymi zamierzamy zacząć pracować i je aranżować. Mam nadzieję, że dziewięć lub dziesięć z nich złoży się na album – powiedział Rothery.
Gitarzysta dodał, że za zespołem już kilka tygodni w studiu nagraniowym z producentem Michaelem Hunterem, z którym grupa od lat stale współpracuje. – Wiele pomysłów nabiera obecnie kształtu. Mam nadzieję, że nowy album ukaże się jeszcze w tym roku. Nigdy jednak nie można być tego pewnym, bo każda płyta jest sporym wyzwaniem – doprecyzował Steve Rothery na łamach Prong.
W tym momencie muzycy Marillion robią sobie przerwę od prac nad kolejnym studyjnym wydawnictwem. – Rozpoczynamy próby do naszych dwóch występów na trasie "Cruise to the Edge", która odbędzie się za kilka tygodni [w dniach 4-9 marca - przyp. red.]. Naprawdę nie mogę się doczekać ucieczki od angielskiej pogody na kilka dni! – wyjaśnił gitarzysta grupy.
Marillion zapowiedział wyjątkowe koncerty w 2026!
25 i 26 lipca 2026 muzycy zaprezentują się w Anfiteatro Romano w Pompejach. W tym wyjątkowym miejscu zagrały już takie formacje, jak King Crimson czy Dream Theater. Teraz przyszła pora na brytyjski zespół.
Muzycy zapowiedzieli, że występy zostaną profesjonalnie zarejestrowane. Następnie wszystko ukaże się w formie fizycznej. – To coś więcej niż tylko koncert na żywo, to rzadka okazja, aby doświadczyć Marillion w miejscu, w którym spotykają się muzyka i historia – mogliśmy przeczytać w oświadczeniu udostępnionym na Facebooku.