Moonspell przedstawia teledysk do gotycko-metalowego hymnu „Cross Your Heart”! Nowy album nadchodzi

2026-05-28 9:52

Po niedawnym ujawnieniu utworu tytułowego z nowego albumu „Far From God”, który spotkał się z niezwykle pozytywnym odbiorem fanów na całym świecie, a zarówno singiel, jak i oficjalny teledysk szybko zdobyły imponujące wyniki odtworzeń na platformach streamingowych, portugalscy pionierzy dark metalu Moonspell powracają z kolejnym mrocznym rozdziałem swojej nadchodzącej płyty studyjnej. Zaledwie kilka dni po entuzjastycznie przyjętym występie na festiwalu Wave-Gotik-Treffen zespół prezentuje dziś oficjalny teledysk do swojego najnowszego singla — otwierającego album utworu „Cross Your Heart”.

Moonspell

i

Autor: Moonspell/ Materiały prasowe

Podczas gdy „Far From God” zgłębiał temat tragicznego wampirycznego romansu oraz duchowego upadku współczesnego gotyckiego metalu, „Cross Your Heart” kieruje uwagę ku niekończącym się drogom, które nas łączą i jednocześnie dzielą. Łącząc klasyczny klimat legendarnej ery „Irreligious” zespołu z nowoczesnym i ostrzejszym brzmieniem, utwór rozwija się jako mroczny, melancholijny i emocjonalnie poruszający hymn. Napędzany posępnymi melodiami, ciężkimi riffami i emocjonalną głębią, „Cross Your Heart” zestawia charakterystyczny wokal Fernando Ribeiro z refleksją nad śmiertelnością, pamięcią oraz kruchością życia spędzonego w ciągłym ruchu.

Niezwyciężony |Człowiek z Metalu

Przywołujący skojarzenia z albumem „Irreligious”, ale z nowoczesnym i mrocznym akcentem, ten gotycko-metalowy utwór opowiada o kapliczkach, które często można spotkać przy drogach na całym świecie — wznoszonych jako bolesna pamiątka po tych, którzy zginęli w wypadkach samochodowych i motocyklowych, często zbyt wcześnie i zawsze w tragicznych okolicznościach. Jako zespół, który przemierzył tysiące kilometrów i sam doświadczył kilku wypadków, jesteśmy uprzywilejowanymi obserwatorami codziennego i nocnego życia na drogach, obiecanych miast, gorzkich rozczarowań oraz udręki życia w ciągłej podróży. Wobec takich sił pozostaje nam jedynie przeżegnać się i mieć nadzieję, że zdążymy naprawdę żyć, zanim nadejdzie nasz czas - Fernando Ribeiro tak mówi o tej kompozycji.

Zrodzony z pięciu lat twórczych poszukiwań, zwątpienia i ostatecznego ponownego odkrycia własnej tożsamości, nadchodzący album stanowi dla Moonspell potężny powrót. Zamiast grać bezpiecznie, zespół prezentuje dzieło przypominające odrodzenie — mroczniejsze, ostrzejsze i emocjonalnie całkowicie bezkompromisowe. Zamiast podążać za współczesnymi trendami, grupa stawia na własną tożsamość i autentyczność, przedstawiając odważną i piękną wizję gothic metalu w jego najczystszej postaci: mrocznej, romantycznej, dramatycznej i bezwstydnie ciężkiej.

Pod względem tematycznym „Far From God” przemierza obszary baudelaire’owskiej miłości, egzystencjalnego poczucia winy i odkupienia, Chrystusowych zmartwychwstań oraz cichej szlachetności istot nocy. Wampiry, wilkołaki i sakralna symbolika nie służą tu ucieczce od rzeczywistości, lecz stają się nośnikami autentycznych mrocznych emocji — podniosłych, romantycznych i pozbawionych filtrów. Album odrzuca sztuczny blichtr na rzecz fantazji zakorzenionej w szczerości, na nowo odkrywając serce gothic metalu w jego najbardziej autentycznej formie.

„Far From God” — wyprodukowany przez Jaime Gomez Arellano (współpracującego m.in. z Paradise Lost, Sólstafir i Ghost) — lśni niczym czarny diament: pełen blasku, lecz jednocześnie spowity cieniem pod względem brzmienia, tekstury i kolorystyki dźwięku. Album ponownie łączy się z mrocznym duchem klasycznej ery Moonspell, zachowując przy tym nowoczesne i potężne brzmienie. „Far From God” nie jest nostalgicznym powrotem — to manifest. Gothic-metalowe „hallelujah”. XXI-wieczne „Irreligious” zespołu Moonspell. To nie tylko mocne przypomnienie, że grupa wciąż pozostaje jedną z najważniejszych sił gatunku, który współtworzyła, ale również album, który naprawdę może uratować gothic metal przed nudą i przewidywalnością!

Far From God ukaże się 3 lipca, 2026 nakładem Napalm Records. 16 lipca zaś zespół zagra na Castle Party Festival.

Klaus Meine - te utwory zmieniły życie frontmana Scorpions. To sama klasyka!