Mike Inez (Alice in Chains) skrytykował organizatorów Grammy. Chodzi o pominięcie muzyka Mastodon na gali

2026-02-04 9:45

Fani muzyki metalowej, którzy oglądali tegoroczne rozdanie nagród Grammy, mogli poczuć konsternację, gdy w segmencie "In Memoriam" nie wspomniano o Brencie Hindsie, gitarzyście Mastodon, który zginął w 2025 w wypadku. Organizatorów skrytykował m.in. Mike Inez z Alice in Chains.

Mike Inez, Brent Hinds

i

Autor: Wikimedia Commons / CC BY-SA 4.0

Mike Inez (Alice in Chains) skrytykował organizatorów Grammy!

1 lutego 2026 roku, w Los Angeles, odbyła się 68. ceremonia wręczenia nagród Grammy. W trakcie gali wybitni muzycy i przedstawiciele branży, którzy odeszli w ciągu ostatniego roku, zostali upamiętnieni podczas serii występów. 

Artystów związanych z rockiem i metalem wspominano podczas hołdu dla Ozzy’ego Osbourne’a. Post Malone, Slash, Duff McKagan, Andrew Watt i Chad Smith zaprezentowali War Pigs od Black Sabbath, a na telebimie pojawili się tacy muzycy, jak Ace Frehley z Kiss, Clem Burke z Blondie czy Mick Ralphs z Bad Company. Nie uwzględniony został jednak m.in. Brent Hinds, gitarzysta i wokalista amerykańskiej formacji Mastodon (odszedł ze składu w marcu 2025). 

Zginął on w sierpniu ubiegłego roku w wypadku motocyklowym w Atlancie. Miał 51 lat.

Najlepsze zagraniczne albumy rock i metal 2025

Jego nieobecność w segmencie "In Memoriam" uderza mocniej, że Hinds nie był postacią anonimową i zapisał się w historii Grammy. Muzyk miał na koncie sześć nominacji, a w 2018, wraz z kolegami z Mastodon, odebrał statuetkę za utwór Sultan’s Curse w kategorii "Best Metal Performance".

Organizatorów gali postanowił, w związku z tym, skrytykować Mike Inez, basista Alice in Chains. – WIELKA wtopa na Grammy w związku z pominięciem POTĘŻNEGO Brenta Hindsa w sekcji "In Memoriam" – napisał na Instagramie. Z kolei Gary Holt, gitarzysta zespołu Exodus, a także Slayera, dodał krótkie: "LAME" (to synonim czegoś słabego lub obciachowego). 

Co ciekawe, Hinds został wymieniony w sekcji "In Memoriam", ale tylko na stronie internetowej Grammy. Dlatego też pominięcie jego nazwiska w transmisji odbiło się tak szerokim echem w przestrzeni medialnej. 

Brent Hinds przed śmiercią pracował nad solowym albumem!

Perkusista Duan Trucks, który współpracował z Hindsem w projekcie Fiend Without A Face, zdradził w jednym z wywiadów, że muzyk – przed swoją śmiercią – pracował nad solowym wydawnictwem. – Brent miał album, który nie ujrzał światła dziennego. Wysłał mi go w całości i jest zajebisty – powiedział Trucks na łamach zachodniego Metal Hammera. Czy ujrzy kiedyś światło dzienne? Tego na razie oficjalnie nie wiadomo. Można jednak przypuszczać, że prędzej czy później tak się właśnie stanie. 

Oto najlepsze metalowe albumy koncertowe wszech czasów według sztucznej inteligencji [TOP10]: