Mick Jagger w komitywie z Melanią Trump? Menedżer The Rolling Stones komentuje

2026-03-02 11:32

Choć od premiery dokumentu o obecnej pierwszej damie Stanów Zjednoczonych minęło już trochę czasu, to temat produkcji "Melania" wciąż powraca do przestrzeni publicznej. Teraz dzieje się to po raz kolejny, gdy pojawił się temat ścieżki dźwiękowej filmu. Zdaniem twórców, ta mogła powstać z błogosławieństwem chociażby Micka Jaggera - czy tak było naprawdę?

Mick Jagger w komitywie z Melanią Trump? Menedżer The Rolling Stones komentuje

i

Autor: Wikimedia Commons/Marc Nozell/ CC BY-SA 2.0

Choć minął już ponad miesiąc od premiery filmu dokumentalnego o Melanii Trump, to o projekcie wciąż jest głośno w przestrzeni publicznej. Najpierw mówiło się o nim w kontekście ogólnego przedstawienia pierwszej damy Stanów Zjednoczonych oraz jej rodziny - a zwłaszcza męża, Donalda Trumpa - wynikach finansowych produkcji czy ocenach krytyków. Kolejno pod ostrzałem znalazł się reżyser Melanii,  Brett Ratner, który znalazł się w aktach Epsteina, a wcześniej już był oskarżany o napastowanie seksualne kobiet.

Niespodziewanie pojawił się związek między dokumentem a muzyką rockową, kiedy to okazało się, że bezprawnie wykorzystana została w nim kompozycja Jonny'ego Greenwooda. Mowa o utworze z filmu Nić widmo, za muzykę do którego artysta otrzymał nominację do Oscara. Teraz po raz kolejny wraca muzyczny wątek Melanii.

ZOBACZ TAKŻE: Muzyka Jonny'ego Greenwooda z Radiohead w dokumencie o Melanii Trump. Artysta wydał oświadczenie

JARO - Mick Jagger

Mick Jagger wyraził zgodę na wykorzystanie klasyka The Rolling Stones w dokumencie o Melanii Trump?

Tym razem w centrum tematu znalazł się zespół The Rolling Stones, a dokładniej to jego frontman, Mick Jagger. Na ścieżce dźwiękowej produkcji pojawia się kultowy utwór formacji, Gimme Shelter. Zdaniem producenta Melanii, Marca Beckmana, wokalista osobiście dał błogosławieństwu temu, aby kompozycja została wykorzystana w projekcie. Jak wspomniał w wywiadzie dla "Variety", muzyk zdecydował się na taki krok w przeciwieństwie m.in. do Grace Jones, spadkobierców Prince'a czy w końcu Guns N' Roses.

Bardzo szybko na wyznanie zareagowali przedstawiciele Jaggera i zespołu. W oświadczeniu dla "The Guardian" zaprzeczyli oni temu, aby wokalista miał jakiekolwiek związki z dokumentem i stwierdzili, że wypowiedź Beckmana jest de facto próbą promocji produkcji. Jak wynika z komunikatu, współpracę z twórcami Melanii w zakresie ścieżki dźwiękowej podjęła firma muzyczna ABKCO - to ona ma prawa do twórczości Stonesów, powstałej w czasach sprzed 1971 roku.