Metalowa wytwórnia, która wydała m.in. debiut Megadeth, powraca na rynek! Będzie się działo
Nie da się ukryć, że Combat Records to jedna z najbardziej wpływowych wytwórni metalowych lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku. Powstała ona w 1982 roku w Nowym Jorku. To właśnie nakładem Combat Records w 1985 światło dzienne ujrzał debiutancki album Megadeth zatytułowany Killing Is My Business… and Business Is Good!, który sprzedał się w nakładzie ponad 200 tys. egzemplarzy.
Dla metalu jest to marka instytucja. To właśnie pod ich skrzydłami powstawały fundamenty gatunku. Wytwórnia wydała także płyty takich zespołów, jak m.in. Exodus, Death czy Nuclear Assault.
Po złotych latach osiemdziesiątych, historia Combat okazała się prawdziwym rollercoasterem. W XXI wieku label popadł w marazm. Katalog Combat Records został następnie wchłonięty przez Sony.
Krótkie odrodzenie nastąpiło w 2016. Właśnie wtedy David Ellefson, ówczesny basista Megadeth, i Thom Hazaert z EMP Label Group przejęli markę i jej własność intelektualną. Teraz natomiast przyszła pora na zupełnie nowe otwarcie.
Od stycznia 2026 roku Combat Records ma nowych właścicieli. Markę przejęli: Robert Dujmusic oraz Alex Stojak. Co ciekawe, biuro legendarnej wytwórni przenosi się do niemieckiej Getyngi.
Nowi właściciele zapowiadają, że nie zamierzają wyłącznie odcinać kuponów od historii. – To zaszczyt życia móc kontynuować dziedzictwo tak ważnej części historii ciężkiej muzyki. Jestem niesamowicie podekscytowany tym, co przygotowaliśmy. Combat powraca! – powiedział, cytowany w informacji prasowej, Dujmusic. Z kolei David Ellefson dodał: – Dobrze wiedzieć, że marka Combat Records trafiła w odpowiednie ręce i będzie dalej kwitnąć pod wodzą Christiana i Roba.
Polecany artykuł:
Wytwórnia zapowiedziała już, że "rozbudowała swoją infrastrukturę o działy dystrybucji, PR, organizacji festiwali oraz tras koncertowych". Niebawem na rynku mają ukazać się pierwsze wydawnictwa sygnowane przez Combat Records po reaktywacji.