Kurt Cobain i Dave Grohl tak naprawdę nie przepadali za sobą? Słowa biografa Nirvany ujawniły prawdę!

Dave Grohl dołączył do składu Nirvany jako ostatni, tuż przed kluczowym dla całej kariery zespołu momentem. To jego perkusję słychać w dwóch, dziś kultowych, "Nevermind" i "In Utero". Jak naprawdę wyglądały stosunki między perkusistą a liderem grupy? Nowy cień na sprawę rzucił właśnie biograf zespołu.

Nirvana
Autor: Materiały prasowe - Anton Corbijn/ Materiały prasowe

Zanim Dave Grohl dołączył do Nirvany, zyskał rozpoznawalność w branży jako członek kapeli Scream. W 1990 roku doszło jednak do rozpadu grupy, a on udał się na przesłuchanie na stanowisko perkusisty do początkującej formacji, znanej wśród fanów jako Nirvana. Dave został zaproszony do składu i brał udział w nagraniach nowego wydawnictwa zespołu. Mowa oczywiście o wydanym we wrześniu 1991 roku Nevermind, który złotymi zgłoskami zapisał się w historii światowej muzyki. Grohl pozostał perkusistą Nirvany aż do zakończenia jej działalności, czyli do kwietnia 1994 roku. Jeszcze w tym samym roku Dave powołał do życia i stanął na czele własnej formacji - debiutancki album Foo Fighters ukazał się w 1995 roku. Obecnie formacja uznawana jest za jedną z najważniejszych współczesnych w branży rockowej.

Nirvana - co skrywa album "Nevermind"?

Kurt Cobain i Dave Grohl mieli na pieńku?

Dave Grohl od zawsze wypowiada się na temat Kurta jedynie w najlepszych słowach, nie ukrywa także, że to właśnie zmarły prawie trzydzieści lat temu muzyk był jedynym i najważniejszym liderem grupy, a podział obowiązków i statusów był jasny. Czy rzeczywiście było tak harmonijnie? Być może ze strony Dave'a, który uznawany jest przecież za jedną z najsympatyczniejszych osób w świecie rocka, tak było, nieco inny obraz relacji obu Panów przedstawił Michael Azerrad, biograf Nirvany.

Przygotowując się do premiery nowego wydania swojej książki, w Polsce znanej pod tytułem Bądź jaki bądź: historia Nirvany. The Amplified Come As You Are: The Story of Nirvana, autor zaskoczył stwierdzeniem. To przy okazji promocji książki, Azerrad udzielił wywiadu w ramach podcastu Music Now magazynu "Rolling Stone", w której poruszył temat relacji Kurta i Dave'a. Według pisarza, przynajmniej ze strony Cobaina, była ona podszyta nutą zazdrości i obawy o ewentualne sukcesy perkusisty. Panowie przywołali kilka wypowiedzi Kurta, które Azerrad odczytał właśnie jako przejaw tego, że lider Nirvany zazdrościł Grohlowi jego normalności i umiejętności łatwego przystosowywania się do codzienności i w związku z tym czasem naśmiewał się i kpił z niego.

Myślę, że Kurt po części kpił z Dave’a za to, że jest w miarę spójny i taki normalny, To popularny, dobrze przystosowany facet, naprawdę. I myślę, że Kurt po części naśmiewał się z tego, ponieważ nie był takim dziwakiem jak on sam. I był też zazdrosny. Myślę, że Kurt był trochę zazdrosny o Dave, ponieważ Dave naprawdę dawał radę - mówi biograf Nirvany.

Oto najlepsze utwory Nirvany:

Listen on Spreaker.