Klub 27 - klątwa, która wisi nad młodymi i sławnymi? Oni odeszli zdecydowanie za wcześnie

2022-10-24 16:08

Klub 27 to jedno z najsłynniejszych zjawisk kultury masowej, tak bardzo powiązane ze światem cięższych brzmień. Nieformalna lista artystów i artystek, którzy odeszli z różnych przyczyn w wieku zaledwie 27 lat od dawna traktowana jest jako swoisty fenomen kulturowy. Kogo zalicza się obecnie do tego grona?

Klub 27 to termin bezpośrednio związany z kulturą masową, odnosi się on do nieformalnej listy osób - artystów, artystek, którzy odeszli z różnych przyczyn w wieku 27 lat. Pojawił się on po raz pierwszy już w latach 70., gdy część osób zauważyła, że takie osoby jak Brian Jones, Janis Joplin, Jimi Hendrix czy Jim Morrison zmarli w krótkim odstępie czasu w tym samym wieku, mając właśnie po 27 lat. Teoria przybrała na sile ponad dwadzieścia lat później, gdy świat obiegła informacja o śmierci Kurta Cobaina. Matka artysty w oświadczeniu wydanym po jego odejściu napisała: "Teraz zmarł i dołączył do tego głupiego klubu. Powiedziałam mu, żeby tego nie robił". Choć nie jest pewne, że miała na myśli śmierci wspomnianych wyżej artystów, to jasne jest, że to właśnie to wydarzenie doprowadziło do wzrostu popularności tej teorii spiskowej. 

Choć powszechnie uznaje się, że to Brian Jones, założyciel zespołu The Rolling Stones był jedną z pierwszych osób ze świata kultury, która zmarła w wieku 27 lat, to zjawisko to sięga dużo głębiej. Obecnie uznaje się, że to kompozytor Alexandre Levy "założył" słynny klub. Pierwszą osobą żyjącą w XX wieku, która zmarła mając 27 lat był amerykański muzyk bluesowy Robert Johnson. Początkowo zaliczano do słynnej listy wyłącznie osoby powiązane ze światem muzyki, jednak obecnie zakres klubu znacznie się poszerzył i zaliczany jest do jego członków chociażby malarz i graficiarz Jean-Michel Basquiat. Co prawda założył on eksperymentalny zespół Gray, jednak to działalność w zakresie kultury wizualnej przyniosła mu rozpoznawalność i uznanie.

Klub 27 - klątwa, która wisi nad młodymi i sławnymi? Oni odeszli zdecydowanie za wcześnie

Dziś sprawę Klubu 27 można rozpoznawać w kategorii swego rodzaju klątwy, gdyż przeprowadzone przez naukowców uniwersyteckich badanie dowiodło, że ryzyko śmierci u muzyków nie wzrasta właśnie wtedy, gdy osiągają oni ten wiek. Owszem, stwierdzono niewielki wzrost w tej grupie w przedziale 25-32 lata, jednak ryzyko nie kieruje się własnie na 27 rok życia. 

Nie da się jednak ukryć, że 27 lat to zdecydowanie za mało, by kończyć karierę i odchodzić z tego świata, a takich przypadków jest w świecie sporo. Kto ze świata cięższych brzmień "należy" do tego niesławnego Klubu?

Klub 27 - klątwa, która wisi nad młodymi i sławnymi? /Eska ROCK