Jacek Bryndal: "Dom rodzinny sprzedałem, jestem teraz znikąd”. Premiera bardzo osobistego singla artysty

2026-02-20 10:16

Jacek Bryndal prezentuje singiel „Dom Rodzinny” - utwór szczery, intymny i emocjonalnie bezbronny. Jak podkreśla sam artysta, piosenka ma dla niego wymiar terapeutyczny - to muzyczne przepracowanie jednego z najtrudniejszych momentów w życiu.

Jacek Bryndal

i

Autor: Materiały prasowe/ Materiały prasowe

Impulsem do napisania utworu była utrata rodzinnego domu przez Jacka Bryndala i jego braci. Dom ten przez lata był dla nich ważnym punktem odniesienia do rzeczywistości – miejscem, które porządkowało wspomnienia, emocje i poczucie zakorzenienia. To właśnie to doświadczenie stało się punktem wyjścia do osobistej opowieści zapisanej w tekście i muzyce.

Już pierwsze słowa – „Dom rodzinny sprzedałem, jestem teraz znikąd” - mocno wbijają się w głowę. Ten wers, będący jednocześnie refrenem utworu, powraca jak echo i z każdą kolejną powtórką nabiera dodatkowego ciężaru. Prosta fraza niesie w sobie silny ładunek emocjonalny, pozostawiając odbiorcy szeroką przestrzeń do własnej interpretacji.

2026_01_09 ESKA ROCK - CZM MARIA KONOPNICKA FB2

Warto podkreślić, że autorem tekstu jest Rafał Bryndal, brat Jacka, natomiast muzykę skomponował Jacek Bryndal. Ta rodzinna współpraca dodatkowo pogłębia autentyczność przekazu i sprawia, że „Dom Rodzinny” wybrzmiewa jak szczere, wewnętrzne wyznanie.

Całość dopełnia stworzony do utworu obrazek. Teledysk zrealizowany przez Jacek Kościuszko operuje obrazem i metaforą. Widzimy w nim znaki i symbole, które nawiązują do utraty domu, ale jednocześnie wyraźnie pokazują, że dom to coś znacznie więcej niż cztery ściany. To przestrzeń pamięci, relacji i doświadczeń, które wykraczają poza fizyczne miejsce. Obraz podkreśla, jak szerokim pojęciem może być „dom” i jak wiele obszarów życia potrafi obejmować – od tego, co materialne, po to, co całkowicie niematerialne.

Bryndal zmusza słuchacza do refleksji. Jak potraktować utratę domu rodzinnego? Jako całkowite obnażenie się przed światem, śmierć pewnej cząstki siebie, a może jako formę catharsis? Artysta nie udziela jednoznacznych odpowiedzi – pozostawia je odbiorcy, który sam musi zdecydować, w jaki sposób odczyta tę historię.