Grzegorz "Demon" Mroczek nie żyje. Muzycy thrash metalowego Dragona pożegnali dawnego basistę

Smutne wieści dotarły do fanów polskiej muzyki w niedzielę 28 czerwca. Kultowa dla krajowego thrash metalu, pochodząca z Katowic formacja Dragon poinformowała o śmierci swojego byłego basisty, Grzegorza "Demona" Mroczka. Muzycy pożegnali go wzruszającym wpisem w mediach społecznościowych.

Czarno-białe zdjęcie Grzegorza Demona Mroczka z długimi kręconymi włosami, wąsami i brodą, w białej koszulce z napisem AMERIC i częścią czarnego basu widoczną po prawej stronie. Więcej o zmarłym basiście zespołu Dragon przeczytasz na naszym portalu.
Autor: Dragon/ Facebook

Tragiczna wiadomość o odejściu Grzegorza "Demona" Mroczka została opublikowana na oficjalnych profilach społecznościowych grupy Dragon w niedzielne popołudnie, 28 czerwca. Zespół podzielił się archiwalnym zdjęciem swojego byłego muzyka, otwarcie przyznając, że jego śmierć stanowi dla nich ogromny i bolesny cios.

Muzycy ze świata rocka i metalu, którzy zmarli w 2025 roku

W dalszej części poruszającego i obszernego komunikatu podkreślono muzyczne zasługi oraz spuściznę zmarłego artysty. Wyróżniono go jako znakomitego instrumentalistę, a także osobę niezwykle towarzyską, pełną humoru i wspaniałego kompana, na którego zawsze można było liczyć. Muzycy formacji dodali, że choć "Demon" nie współpracował z nimi od dłuższego czasu, to wspomnienia ze wspólnych sesji nagraniowych i tras koncertowych pozostaną w ich pamięci na zawsze.

Z ogromnym bólem i smutkiem informujemy o śmierci naszego wspaniałego Kolegi i Przyjaciela Grzegorza „Demona” Mroczka. To dla nas ogromna strata. Demon był nie tylko wybitnym muzykiem, z którym nagraliśmy nasze niezapomniane płyty, zagraliśmy mnóstwo wspaniałych koncertów, ale przede wszystkim był prawdziwą duszą towarzystwa i super kumplem. Człowiekiem, który potrafił rozładować każdą napiętą atmosferę, sypał żartami jak z rękawa i wnosił mnóstwo radości zarówno do naszej sali prób, jak i na scenę. Chociaż od wielu lat nie graliśmy już razem, to zawsze wspierał Dragona. Duszą oraz myślami był z nami. Dziękujemy Ci za każdą wspólnie spędzoną chwilę, za pot wylany na próbach i za magię, którą tworzyliśmy razem na koncertach. Zostawiasz po sobie wielką pustkę i wspaniałą muzykę, która będzie żyła wiecznie.Żegnaj, Przyjacielu. Do zobaczenia po drugiej stronie sceny - brzmi wpis zespołu.

Grzegorz "Demon" Mroczek odszedł na zawsze. Jego kariera w zespole Dragon

Katowicki zespół Dragon narodził się w 1984 roku z pomysłu Jarosława Gronowskiego, grającego na gitarze i śpiewającego, basisty Krzysztofa Nowaka oraz perkusisty i wokalisty Marka Wojcieskiego. Od samego początku ich styl muzyczny mocno czerpał z thrash metalu. Losy Grzegorza "Demona" Mroczka splotły się z tą grupą w 1989 roku. Jako basista spędził w jej szeregach pięć lat, uczestnicząc w tworzeniu najważniejszych dla nich płyt: Fallen Angel, Scream of Death oraz Sacrifice. Sam Mroczek cieszył się dużym uznaniem w środowisku – w 1991 roku stanął na trzeciem pozycji podium w Plebiscycie Thrash’em All, walcząc o tytuł 'Basisty Roku'. Choć opuścił zespół w 1994 roku, to na krótko wziął udział w jego wznowieniu w 2016 roku.

Z kolei sam Dragon od czasu powrotu na rynek muzyczny dekadę temu kontynuuje swoją działalność bez zwalniania tempa. W 2023 roku grupa zaprezentowała bardzo dobrze oceniany krążek Unde Malum, za który otrzymała nominację do nagrody Fryderyk w kategorii 'Album roku metal'.

Najlepsze polskie płyty metalowe lat 90-tych. Głowa sama chodzi!