Dziś może nie dzieje się to w tak dużym stopniu, jak dawniej, jednak wciąż są zdarza. Bywa, że dla młodych chłopców i dziewczyn bohaterami stają się muzycy - w dużej mierze wokaliści i wokaliści, ale nie brak w tym również gitarzystów. Dla wielu i wiele jednym z największych idoli w grze na wiośle jest Tony Iommi.
To dzięki niemu na świecie pojawił się zespół Black Sabbath - przypominamy, ten, który postrzega się jako pionierski dla muzyki heavy metalowej. Iommi od samych początków stał na czele formacji i był jej głównym kompozytorem. Dziś to właśnie gitarzysta jest też właścicielem praw nad nazwą zespołu. Tony postrzegany jest jako jeden z najlepszych w swoim fachu, regularnie umieszczany jest na najwyższych miejscach rankingów najlepszych gitarzystów w historii muzyki. Nie dziwi więc, że to właśnie on otrzymał TAKI hołd!
Jest już pierwszy odcinek serialowego hołdu od Gibsona dla Tony'ego Iommi!
Już latem ubiegłego roku okazało się, że jedna z największych i najbardziej znanych na świecie marek, zajmujących się produkcją gitar szykuje jedyne w swoim rodzaju uczczenie roli Tony'ego w historii muzyki - szczególnie tej ze świata ciężkich brzmień. Mowa oczywiście o Gibsonie, który w sierpniu 2025 roku zapowiedział powstanie dokumentalnej serii, która opowie o życiu i karierze gitarzysty.
Już wtedy stało się jasne, że projekt został zatytułowany Iommi: The Godfather of Heavy Metal, nie podano jednak jego szczegółów i choć zapowiedziano, że ujrzy on światło dzienne jesienią, to tak się nie stało.
Dopiero teraz, na samym początku 2026 roku, premiery doczekał się pierwszy epizod serii - i co najważniejsze w tym wszystkim, jest on dostępny do obejrzenia w sieci ZA DARMO! Opowiadana w nim historia przeplatana jest nagraniami i materiałami archiwalnymi oraz wywiadami z tymi, którzy otwarcie wskazują na gitarzystę jako na inspirację: Zakk Wylde, Slash, Tom Morello, YUNGBLUD, Scott Ian, John 5, Phil Anselmo, Blackie Lawless oraz jego przyjaciółmi: Brianem Mayem i Robem Halfordem. Muzyk Queen w epizodzie otwarcie nazywa kolegę po fachu "ojcem chrzestnym heavy metalu".