Geddy Lee chciał wyrzucić do kosza słynny utwór Rush. "To byłaby najgłupsza decyzja"

2026-05-22 13:56

Geddy Lee wyznał szczerze, w jednym z ostatnich wywiadów, że słynny utwór Rush mógł nie ujrzeć światła dziennego. Wszystko przez to, że praca nad tym numerem była czymś frustrującym. – Byłem nim tak zmęczony, że po prostu nie chciałem go umieszczać na albumie! – powiedział frontman kanadyjskiej grupy. Na szczęście, tak się nie stało.

Geddy Lee

i

Autor: Matt Becker/ CC BY-SA 3.0

Geddy Lee chciał wyrzucić do kosza słynny utwór Rush. "Byliśmy sfrustrowani"

Formacja Rush powstała pod koniec lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku w kanadyjskim Toronto. Od 1974 roku przez ponad cztery dekady działała w niezmienionym składzie (w 2015 zakończyła działalność, dekadę później ogłoszony został powrót, o czym piszemy szerzej w dalszej części niniejszego artykułu). Grupa wypuściła łącznie dziewiętnaście studyjnych albumów. Najsłynniejszy z nich, Moving Pictures, ukazał się na rynku w 1981. To właśnie na tym krążku znalazł się słynny przebój Tom Sawyer

Okazuje się jednak, że fani mogli nigdy go nie usłyszeć. Frontman zespołu, Geddy Lee, wyznał szczerze, że praca nad tym numerem była tak piekielnie frustrująca, że o mało nie wyrzucił całości do kosza.

Metallica zagrała klasyk Perfectu w Chorzowie

Kiedy skończyliśmy nagrywać ten numer w studiu, byliśmy totalnie sfrustrowani. To był niezwykle trudny utwór do stworzenia i niesamowicie ciężki do zmiksowania. Każdy kolejny krok podczas sesji nagraniowej był naszpikowany problemami – powiedział Lee w wywiadzie, którego udzielił popularnemu twórcy internetowemu Rickowi Beato na YouTubie. 

Emocje w studiu musiały wtedy sięgnąć zenitu, o czym świadczą ostre słowa muzyka: – Pod sam koniec byłem już tak cholernie zmęczony tą pieprzoną piosenką, że po prostu nie chciałem jej umieszczać na albumie! Wyobrażacie sobie, jakie to by było durne? Na zasadzie: "Hej, wyrzućmy nasz najpopularniejszy hit z płyty"

Rush zagra po raz pierwszy w Polsce w 2027

Kanadyjska formacja Rush w 2026 roku powróci na scenę po ponad dekadzie przerwy. Muzycy będą koncertować w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie oraz Meksyku w ramach trasy Fifty Something. Co istotne, grupa dotrze także na inne kontynenty, w tym do Europy. Odwiedzi, po raz pierwszy, Polskę. Koncert odbędzie się 27 marca 2027 w krakowskiej Tauron Arenie (organizatorem jest agencja Alter Art).

Nie możemy się doczekać powrotu do tych wszystkich miast, w których nie graliśmy od tak dawna, a także odwiedzenia nowych miejsc, w których jeszcze nigdy nie byliśmy – zapowiedział lider Rush, cytowany w informacji prasowej. 

Na scenie oprócz Geddy'ego Lee, zobaczymy gitarzystę Alexa Lifeson, perkusistkę Anikę Nilles (zastępuje ona Neila Pearta, który zmarł w 2020) oraz klawiszowca Lorena Golda.

Oto najbardziej wyczekiwane rockowe i metalowe albumy w 2026: