Geddy Lee (Rush) mógł być producentem słynnego albumu Metalliki. "Prowadziliśmy pewne rozmowy"
Na początku marca 1986 roku ukazał się trzeci studyjny album Metalliki. Master of Puppets to płyta, która zdefiniowała thrash metal i uczyniła z grupy światową potęgę na rynku ciężkich brzmień.
Zespół nagrywał całość w Kopenhadze pod czujnym okiem producenta Flemminga Rasmussena, którego muzycy doskonali znali, bo pracował z nimi przy okazji Ride the Lightning (1984). Mimo tego, perkusista Lars Ulrich miał inny plan. Chciał, aby Master of Puppets wyprodukował Geddy Lee, legendarny frontman kanadyjskiej formacji Rush.
Po latach, w jednym z wywiadów, wokalista i basista potwierdził krążące od dekad plotki. Lee przyznał, że był w kontakcie z Ulrichem i managementem Metalliki przed wejściem zespołu do studia nagraniowego w stolicy Danii.
– To prawda, prowadziliśmy pewne rozmowy. Przyjaźniłem się z ich managementem, a Larsa poznałem jeszcze w Anglii. Pamiętam też, jak poszedłem ich na ich koncert w Toronto, kiedy grali w Masonic Temple. To było wtedy, gdy grał jeszcze z nimi Cliff Burton. Rozmawialiśmy na temat produkcji płyty. Zresztą, bardzo ich lubiłem w tamtym czasie. Jednak nigdy do tego nie doszło – powiedział w przeszłości Lee w rozmowie dla Noisey. Dodał także, że nigdy nie był jakimś ogromnym fanem metalowych brzmień. – Bardzo ich szanuję, ale w moim domu nie usłysz zbyt wiele speed metalu czy death metalu – podsumował.
Metallica zagra w nowoczesnej hali Sphere w Las Vegas. Kolejne koncerty ogłoszone
Pod koniec lutego Metallica oficjalnie potwierdziła, że w 2026 wystąpi w nowoczesnej hali Sphere w Las Vegas. Początkowo zespół ogłosił 8 dat na październik. Jednak z uwagi na ogromne zainteresowanie biletami, dołożono sześć kolejnych występów. Dokładne daty mają zostać ujawnione niebawem.
Warto dodać, że muzycy Metalliki będą kontynuować na tych koncertach format znany z trasy promującej album 72 Seasons (2023). Podczas dwudniowych weekendów grupa będzie prezentowała zupełnie inny zestaw utworów.