Red Hot Chili Peppers mają za sobą naprawdę intensywny czas. W samym 2022 roku formacja wydała aż dwa studyjne albumy, z czego jeden podwójny. Kolejne dwa lata zespół spędził w światowej trasie koncertowej, na której promował krążki Unlimited Love oraz Return of the Dream Canteen.
Obecnie grupa robi sobie krótką przerwę, choć jej członkowie już kilkukrotnie dali do zrozumienia, że nie próżnują i już pracują nad nową muzyką. Czas ten postanowił więc wykorzystać basista "papryczek", Flea, który już za chwilę wyda swój pierwszy w karierze solowy album!
Wydawnictwo zatytułowane Honora ukaże się w piątek 27 marca. Utrzymane jest ono w klimacie jazzu, który od lat jest wielką pasją Michaela Balzary (prawdziwe imię i nazwisko basisty). Już na ten moment album promują trzy single, a materiał kolejno będzie można usłyszeć na koncertach - na ten moment niestety nie ma żadnej informacji o możliwej solowej wizycie Flea nad Wisłą.
Flea wskazał albumy, które mają dla niego szczególne znaczenie. Nie zabrakło polskiego akcentu!
Z okazji zbliżającej się premiery płyty basista pojawił się w "Nonesuch Selects", czyli wideo serii, za którą odpowiada archiwum wytwórni płytowej Nonesuch Records z siedzią w Nowym Jorku. W jej ramach zaproszeni goście wybierają i krótko omawiają płyty, które mają dla ich własnej muzycznej ścieżki szczególne znaczenie.
Flea postawił na The Way Out of Easy Jeffa Parkerra i ETA IVtet, My Life in the Bush of Ghosts Briana Eno i Davida Byrne'a, Le Mystere Des Voix Bulgares od Bulgarian State Television Female Vocal Choir, honey from a winter stone trębacza Ambrose'a Akinmusire'a oraz Górecki: Symphony No. 3 polskiego kompozytora Henryka Mikołaja Góreckiego!
Jak uzasadniał swój wybór Flea, zachwyca go kompozycja wydawnictwa oraz opowiedziana na nim historia, która dotyczy Holocaustu. Basista nazwał drugi utwór z płyty, kompozycję B1. II. Lento E Largo, Tranquillissimo, mianem "modlitwy". Muzyk Red Hit Chili Peppers dopowiada, że ceni sobie minimalizm tego projektu i stwierdził, że sprawia on, że "chce być lepszy". Zdaniem Flea, dzieło Góreckiego "przetrwa znacznie dłużej niż my i będzie ważną rzeczą na świecie, cokolwiek się z tym światem stanie".