Gwen Stefani i Tony Kanal byli parą przed nagraniem „Tragic Kingdom”
Tony Kanal dołączył do No Doubt w 1987 roku, a niedługo później związał się z Gwen Stefani. Ich związek trwał około siedmiu lat, choć Stefani wspominała później, że mogło to być niemal osiem lat. Rozstali się około 1994 roku, gdy grupa szykowała materiał na drugi studyjny album. Sytuację komplikował fakt, że byli partnerzy nadal spotykali się na próbach, koncertach i w trasie.
Stefani długo nie potrafiła przyjąć, że relacja naprawdę się skończyła. Później przyznawała, że wcześniej podporządkowała swoje życie związkowi i nie postrzegała siebie jako samodzielnej autorki. Dopiero po rozstaniu zaczęła pisać z własnej perspektywy, bez ukrywania gniewu, żalu i poczucia utraty.
„Don’t Speak” było początkowo piosenką miłosną
Pierwsza wersja „Don’t Speak” powstała jeszcze przed rozstaniem Stefani i Kanala. Eric Stefani, brat Gwen i ówczesny klawiszowiec No Doubt, ułożył melodię przy pianinie w domu, w którym mieszkali muzycy w Anaheim. Gwen dopisała do niej tekst o miłości do Kanala, dlatego pierwotna wersja miała lekki, optymistyczny charakter.
Po rozstaniu Gwen i Eric Stefani wrócili do tej kompozycji. Gwen i Eric zasiedli w garażu i przepisali zwrotki pod wpływem złości oraz frustracji. Zachowali melodię i refren, lecz całkowicie zmienili wymowę utworu. Z piosenki o bliskości powstał zapis chwili, w której jedna osoba odchodzi, a druga nie chce słuchać słów o definitywnym końcu.
Na albumie „Tragic Kingdom” utwór otrzymał wolniejszą i bardziej dramatyczną aranżację niż we wcześniejszej, bardziej rockowej wersji. Przy kolejnych zmianach pracował także producent Matthew Wilder. „Don’t Speak” nie powstało jako ballada o rozstaniu. Była to piosenka miłosna, której znaczenie zmieniło się wraz z końcem związku Stefani i Kanala.
Tony Kanal grał na koncertach utwór o rozstaniu z Gwen Stefani
„Don’t Speak” nie było jedynym śladem tej historii na „Tragic Kingdom”. Utwory takie jak „Happy Now?” czy „End It on This” pokazywały kolejne emocje po rozpadzie związku, od gniewu po próbę odzyskania godności. Dla Kanala koncerty były szczególnie trudne, ponieważ tysiące osób słuchały tekstu odnoszącego się do jego prywatnego życia. Basista mówił, że musiał oddzielać muzykę od emocji, a Stefani zauważała, iż publiczność automatycznie stawiała ją w roli skrzywdzonej strony, a jego w roli winowajcy. Podczas 28-miesięcznej trasy promującej album temat rozstania regularnie wracał w wywiadach i przypominał obojgu o trudnych emocjach. Mimo tych napięć No Doubt kontynuowali działalność. Teledysk do „Don’t Speak” wykorzystał motyw rosnącej popularności Gwen, która odsuwa pozostałych muzyków na dalszy plan. Z czasem Stefani i Kanal utrzymali przyjaźń oraz zawodową współpracę, lecz wspólne wykonywanie „Don’t Speak” zawsze przypominało, że największy przebój No Doubt narodził się po rozstaniu w samym zespole.