Dolly Parton zmarła w dniu urodzin Roba Halforda. Frontman Judas Priest zaśpiewał na ostatnim, rockowym albumie ikony muzyki

Dolly Parton zmarła niespodziewanie w wieku 80 lat. Cały świat pogrążył się w żałobie po stracie legendarnej artystki. Wiadomo już, że w ostatnich chwilach życia artystka zmagała się z chorobą nowotworową. Warto przyjrzeć się imponującej dyskografii ikony, a w szczególności ostatniemu krążkowi, na którym królowały mocne, rockowe brzmienia.

Dolly Parton Rob Halford
Autor: Rock & Roll Hall of Fame/ Youtube

Dolly Parton zmarła 25 sierpnia 2026 roku w wieku 80 lat. Informację o jej śmierci przekazał Bryan Seaver, siostrzeniec artystki, w specjalnym wideo opublikowanym w mediach społecznościowych. Rzecznik gwiazdy potwierdził dla stacji "CNN", że w ostatnich tygodniach życia artystka walczyła z chorobą nowotworową. Mimo podjęcia natychmiastowego leczenia, nie udało się wygrać z rakiem.

Muzycy ze świata rocka i metalu, którzy zmarli w 2025 roku

Wiadomość o śmierci Dolly Parton wywołała głęboki smutek wśród fanów oraz całego środowiska muzycznego. Wyrazy współczucia i żalu napływają ze wszystkich stron świata. Warto przypomnieć, że artystka cieszyła się niesłabnącą sympatią, niezależnie od upodobań muzycznych swoich słuchaczy.

Dolly Parton wydała niemal 50 albumów w trakcie wieloletniej kariery

Dolly Parton zadebiutowała w latach 50. i to już pierwszy album Hello, I'm Dolly z 1967 roku otworzył jej drzwi do wielkiej kariery. W ciągu ponad 60 lat obecności na scenie, artystka wypuściła na rynek aż czterdzieści dziewięć krążków. To z nich pochodzą tak legendarne hity, jak I Will Always Love You, Jolene, 9 to 5 oraz Coat of Many Colors. Dolly Parton zyskała miano jednej z największych gwiazd country w historii i zalicza się ją do najlepiej sprzedających się artystek na świecie. Angażowała się też w działalność charytatywną, przekazując ogromne sumy na pomoc i edukację dzieci, pomimo tego, że sama nigdy nie została matką.

Ostatni krążek Parton ujrzał światło dzienne w listopadzie 2023 roku, a historia jego powstania jest dość nietypowa. Gdy w 2022 roku wokalistka otrzymała nominację do Rock & Roll Hall of Fame, wywołało to spore zaskoczenie. Sama Dolly początkowo prosiła o wycofanie jej z tego zaszczytnego grona, twierdząc, że jej twórczość ma niewiele wspólnego z rockandrollem.

Ostatecznie jednak środowisko i fani zdecydowali inaczej, a artystka została wprowadzona do Rock & Roll Hall of Fame. Dolly uznała to za wyzwanie i oświadczyła, że skoro tak się stało, musi nagrać prawdziwy, rockowy album.

Zgodnie z obietnicą, w maju 2023 roku premierę miał jej pierwszy rockowy singiel World on Fire, który spotkał się z gorącym przyjęciem. Na albumie Rockstar znalazło się 30 kompozycji, w tym 21 coverów i 9 autorskich piosenek. Do współpracy Dolly zaprosiła prawdziwe legendy sceny rockowej i metalowej, takie jak Paul McCartney, Ringo Starr, Steve Perry, Nikki Sixx, John 5, Elton John, Debbie Harry, Stevie Nicks, Steven Tyler, Sting, Ann Wilson, Richie Sambora, Miley Cyrus oraz Mick Fleetwood. Swój udział w nagraniach miał również Rob Halford z Judas Priest, wielki sympatyk talentu Dolly, który zaśpiewał w utworze Bygones, a podczas ceremonii Rock & Roll Hall of Fame wspólnie z nią wykonał przebój Jolene. Ciekawostką jest fakt, że Dolly zmarła w dniu, w którym Halford obchodził 75. urodziny.

Lista utworów na albumie Rockstar robi ogromne wrażenie. Dolly Parton wzięła na warsztat takie legendy jak Every Breath You Take, Purple Rain, (I Can't Get No) Satisfaction, We Are the Champions, Let it Be, Free Bird oraz, po raz kolejny, klasyk Led Zeppelin – Stairway to Heaven. Tym samym, płyta z 2023 roku stała się jej ostatnim albumem wydanym za życia, zapisując się na stałe w historii muzyki.

Sonda
Lubisz twórczość Dolly Parton?