Dawid Karpiuk wraca z "Płomieniami". To już trzeci singiel zapowiadający solowy album lidera Dziwnej Wiosny

Lider zespołu Dziwna Wiosna nie gryzie się w język i uderza w dzisiejszy show-biznes! Dawid Karpiuk wypuścił właśnie "Płomienie", trzeci singiel zapowiadający jego solowy album. Na nadchodzącym wydawnictwie zredefiniuje on alternatywny pop.

Muzyk Dawid Karpiuk na czerwonym tle w rozpiętej marynarce. O nowym singlu Płomienie przeczytasz na EskaRock.
Autor: Next Music/ Materiały prasowe

Dawid Karpiuk uderza w sztuczną inteligencję i autotune. Utwór "Płomienie" już w sieci

Dawid Karpiuk, znany jako lider zespołu Dziwna Wiosna, nie gryzie się w język. Muzyk, który właśnie zaprezentował swój najnowszy solowy singiel, postanowił zabrać głos w sprawie kondycji współczesnej sceny muzycznej. Jego słowa to prawdziwy manifest skierowany przeciwko twórcom idącym na łatwiznę.

Artysta zapowiada swoją solową płytę „Kosmos”, którą przygotowuje wspólnie z cenionym producentem Arkiem Koperą, odpowiedzialnym za brzmienie hitów takich artystów jak Sanah, Daria Zawiałow, Igor Herbut czy Kasia Lins. Nowy projekt ma być próbą zredefiniowania alternatywnego popu, a Karpiuk udowadnia, że podchodzi do niego z bezkompromisową odwagą.

Wywiad z Nickelback | Eska ROCK

To opowieść o tęsknocie i podobieństwach

Trzecim singlem promującym album jest utwór „Płomienie”. Fani z pewnością ucieszą się z powrotu gitar i żywej perkusji, ale artysta zaznacza, że całość jest daleka od grungowego rock and rolla, z którego jest znany. Jak sam wyjaśnia, nowa piosenka to „opowieść o tęsknocie i o podobieństwach, które się odpychają”. W nagraniach gościnnie wzięli udział wybitni muzycy: perkusista Marcin Ułanowski i gitarzysta Michał Gołąbek.

Fragmenty tekstu, takie jak „Długa ta droga z piekła do domu / Zgubiłem adres, nie mów nikomu” czy „Widzę cię wszędzie, w mieście, na balu / I na Netfliksie w jeb... serialu”, zapowiadają mocny i osobisty charakter utworu.

„Wymierzyć wielką dwururkę w stronę muzyki robionej przez AI”

Dawid Karpiuk nie ukrywa, że jego nowa płyta jest ryzykownym krokiem, ale jednocześnie traktuje ją jako wyraz artystycznego sprzeciwu. Muzyk wprost mówi o tym, co go irytuje we współczesnym show-biznesie. Jak sam przyznaje, jest gotów na porażkę, ale nie zamierza rezygnować z autentyczności.

– Być może ta płyta okaże się kompletną klapą – mówi Dawid Karpiuk. – Ale jedno mogę powiedzieć na pewno: nie brakuje nam odwagi, żeby wymierzyć wielką dwururkę w stronę muzyki robionej przez sztuczną inteligencję, teksty pisane przez chata GPT, ludzi, którzy udają muzyków, ludzi, którzy nie są w stanie zaśpiewać dwóch dźwięków bez autotune’a i list przebojów, które brzmią jakby składały się z piosenek wygenerowanych za pomocą tych samych promptów – podkreśla.

Artysta dodaje, że w dzisiejszych czasach odwaga jest szczególnie ważna. – Artyści nie mogą się bać, nie mogą się ustawiać pod taką, czy inną modę. A już na pewno powinni skasować Suno – podsumowuje bez ogródek.

Rysiek Riedel uhonorowany w Katowicach. Ma swoją gwiazdę: