Choć niektórym może być ciężko w to uwierzyć, to już tylko dni dzielą nas od premiery albumu z pewnością szczególnego. To na 23 stycznia 2026 roku wyznaczono dzień wydania przez Megadeth ostatniego albumu w historii formacji. Ten zatytułowany został po prostu eponimem, a na całość złoży się dziesięć utworów w podstawowej wersji płyty. Dostępna będzie również rozszerzona, wzbogacona o budzący ogromne emocje cover Ride the Lightning z kultowej płyty Metalliki o tym samym tytule.
Oczywiście formacja, na czele której od samego początku stoi Dave Mustaine nie zniknie tak od razu. Megadeth przez najbliższe co najmniej kilka lat będzie spędzać czas na pożegnalnej trasie koncertowej. Na ten moment pewne jest, że w jej ramach grupa zagra w Polsce już w tym roku - Megadeth jest jednym z headlinerów Mystic Festival 2026.
Dave Mustaine o muzykach i idolach, którzy odeszli w ostatnich latach
Przy okazji zbliżającej się premiery - a co za tym idzie w dłuższej perspektywie również pożegnania - Mustaine udziela licznych wywiadów. Wyjątkowo obszerny ukazał się na łamach magazynu "Metal Hammer", stał się on dla wokalisty i gitarzysty okazją do dużo szerszej refleksji na temat zmian, odchodzenia oraz śmierci.
W rozmowie "Rudy" stwierdził, że z jego obserwacji wynika, że na scenie metalowej zachodzą znaczne zmiany pokoleniowe. Jak mówi, pojawia się na niej coraz więcej nowych zespołów, podczas gdy te działające na niej już od dekad podejmują decyzję o "zakończeniu warty". Jak mówi, nie zawsze jest to jednak po prostu przejście na muzyczną emeryturę - stwierdził, że z tego, co zaobserwował, w ostatnich latach prawdziwe ikony metalu zwyczajnie umierają, a gatunek traci swoje legendy. Dave dodał, że śmierć takich nazwisk, jak Ozzy Osbourne, Lemmy Kilmister czy Ronnie James Dio dotknęły go szczególnie.
Wszyscy nasi starsi mężowie stanu spełnili swoją rolę wzorców. Odejścia niektórych z nich naprawdę mnie poruszyły. Lemmy, Dio, Ozzy… słyszysz o ich odejściu i myślisz: "Nie!". Ale taki jest teraz świat - powiedział w wywiadzie Dave Mustaine.