Chuck Billy (Testament) wspomina swoją walkę z rakiem. "Myślałem, że umrę w wieku 38 lat"

Chuck Billy, legendarny wokalista thrashmetalowego Testamentu, wrócił pamięcią do momentu, w którym usłyszał, że ma nowtowór. Muzyk był przekonany, że umrze w wieku 38 lat. –Byłem z tym niemal pogodzony – powiedział w jednym z najnowszych wywiadów.

Chuck Billy z zespołu Testament śpiewa do mikrofonu na scenie. O walce muzyka z chorobą przeczytasz na EskaRock.
Autor: Wikimedia Commons/ CC BY-SA 4.0

Chuck Billy (Testament) wspomina swoją walkę z rakiem. Wokalista przeszedł chemioterapię, która mocno go wyniszczyła 

Chuck Billy to, bez dwóch zdań, ikoniczna postać dla świata ciężkich brzmień. Już od czterech dekad stoi on na czele amerykańskiej formacji Testament bez której świat metalu z pewnością nie wyglądałby tak samo.

Na początku lat dwutysięcznych świat Billy'ego runął w gruzy. Mając zaledwie 38 lat, dowiedział się, że choruje na raka. – Od najmłodszych lat miałem zakodowane w głowie, że moja data ważności minie, gdy skończę 38 lat. Byłem z tym niemal pogodzony. I kiedy ten czas nadszedł, nagle dostałem raka. Pomyślałem wtedy: "O cholera. A więc to się dzieje. To jest ten rok, to już koniec" – wyznał szczerze wokalista w rozmowie z portalem Metal Injection.

Metal to najbardziej inteligentny gatunek muzyczny. To wszystko można wyczytać z badań

Billy, który ma korzenie meksykańskie oraz wywodzi się z indiańskiego plemienia Pomo, w walce z chorobą połączył konwencjonalną medycynę z tradycyjnym, rdzennym lecznictwem sygnowanym przez swoich przodków.

Kiedy to pokonasz, kiedy przez to przebrniesz – a przeszedłem przez to z pomocą tradycyjnego indiańskiego leczenia i tych wszystkich rzeczy – i wyjdziesz po drugiej stronie, zwyciężając chorobę, nie umierając, a potem zaczynasz nowe życie z zespołem i nowe życie z samym sobą, to po prostu poczułem, że to był dla mnie ten właściwy punkt zwrotny – dodał Chuck Billy.

Wokalista przeszedł też chemioterapię, która mocno go wyniszczyła. – Straciłem wszystkie włosy. Byłem na sterydach. Spuchłem jak balon, byłem wielki. Bez brwi, bez niczego – wyjaśnił we wspomnianym wywiadzie. 

Należy także pamiętać, że w powrocie do zdrowia pomogła mu także... cała metalowa społeczność. 11 sierpnia 2001 w San Francisco odbył się legendarny koncert charytatywny Thrash of the Titans. Zebrane fundusze wspomogły leczenie wokalisty, a także Chucka Schuldinera z zespołu Death, który – niestety – przegrał swoją walkę z chorobą w grudniu 2001. 

Chuck Billy zapowiedział autobiografię. Oto szczegóły

Na początku maja 2026 informowaliśmy na naszych łamach, że Billy wyda niebawem autobiografię. Ta ukaże się 10 listopada 2026 nakładem Permuted Press. Będzie zatytułowana Holding My Breath: The Two Testaments of Chuck Billy. Wokalista zdecydował się na unikalną konstrukcję, dzieląc swoje życie na dwa "testamenty". Pierwszy z nich zabiera nas w czasy narodzin legendarnej sceny Bay Area. To opowieść o narodzinach grupy, o rywalizacji, przyjaźniach i życiu na maksymalnych obrotach. Druga część książki natomiast to surowy zapis walki z nowotworem. 

Ta książka opowiada o dwóch wersjach mnie, które tak naprawdę stanowią jedną historię. Opowiada o facecie, który myślał, że jest niezwyciężony, i o facecie, który zrozumiał, jak kruche jest życie – zapowiedział, cytowany w informacji prasowej, Billy. Całość napisał wspólne z Dave'em Ericksonem. Należy także wspomnieć, że przedmowę do książki napisał Rob Halford, wokalista Judas Priest, a posłowie z kolei Randy Blyhe, lider Lamb of God.

Oto najlepsze metalowe albumy z lat 80. według sztucznej inteligencji [TOP10]: