Journey to ciekawy przykład zespołu. Był on jedną z ikon, kluczową grupą dla brzmień rockowych w latach 80. Spory w tym udział miał Steve Perry, który w tym czasie pełnił w niej rolę wokalisty. To z nim w składzie ta nagrała swoje najbardziej popularne i cenione albumy, jak Infinity, Escape oraz Frontiers z których pochodzą absolutnie dziś kultowe kompozycje, by wymienić chociażby Lovin', Touchin', Squeezin', Any Way You Want It, Don't Stop Believin', Open Arms, Separate Ways (Worlds Apart) oraz Faithfully.
Perry po raz pierwszy odszedł z Journey w 1987 roku, powrócił do zespołu w 1995, by ostatecznie rozstać się z nim już trzy lata później. Od tamtej pory artysta skupia się na działaniu w ramach własnych projektów, grupa zaś przechodziła liczne komplikacje i zmiany w składzie, które dotyczyły oczywiście także stanowiska wokalisty. Obecnie pozostaje nim już od 2007 roku Arnel Pineda.
Tym większe emocje wzbudziła informacja, która pojawiła się w lutym. Media na całym świecie rozpisywały się o możliwym powrocie do składu właśnie Perry'ego! Zdradził to w wywiadzie dla "Ultimate Rock" Jonathan Cain, który twierdził wtedy, że Neal Schon pozostaje w stałym kontakcie z wokalistą, choć zaznaczył, że mowa jedynie o gościnnym występie. Głos w tej sprawie szybko zabrał Steve Perry, który zdementował te pogłoski.
Jonathan Cain świadomie wypuścił nieprawdziwą informację? Zaskakujące słowa muzyka!
Teraz Cain powrócił do sytuacji sprzed nieco ponad miesiąca i jego słowa są niezwykle zaskakujące. Padają one w obszernym artykule magazynu "Rolling Stone", który opisuje niezwykle dysfunkcyjny sposób funkcjonowania Journey. Chyba niejako jako dowód na to klawiszowiec otwarcie stwierdził w rozmowie, że celowo wypuścił nieprawdziwe informacje odnośnie planowanego ponownego połączenia z Perrym!
Cain stwierdził, że był zwyczajnie ciekawy, jak wokalista na to zareaguje, a poza tym uznał, że to, co zrobił idealnie wpisuje się w dzisiejsze czasy. Muzyk ma na myśli to, jak wiele dziś treści, które krążą w opinii publicznej jest fałszywych, wytworzonych przez sztuczną inteligencję - czy warto więc przykładać rękę do tego, aby takich wątków było jeszcze więcej?