Bruce Dickinson wspomina dołączenie do Iron Maiden w 1981. "Byłem strasznie pewny siebie"

2026-04-27 15:19

Bruce Dickinson postanowił, w jednym z ostatnich wywiadów, wrócić wspomnieniami do swoich początków w Iron Maiden. Wokalista porównał dołączenie do brytyjskiej grupy w 1981 roku do piłkarskiego transferu. – To było jak bycie napastnikiem w lidze okręgowej, któremu nagle mówią: "Idź i graj w ataku w Manchesterze City" – powiedział.

Bruce Dickinson

i

Autor: Wikimedia Commons/ CC BY-SA 4.0

Bruce Dickinson wspomina dołączenie do Iron Maiden. Wokalista porównał tę sytuację do piłkarskiego transferu 

Po wydaniu dwóch studyjnych albumach, w 1981 roku ze składu brytyjskiego Iron Maiden oficjalnie został zwolniony wokalista Paul Di'Anno. Jego następcą został Bruce Dickinson, znany z formacji Samson. To był dla niego przełomowy moment w karierze. 

Dickinson porównał ten przeskok do sportowego awansu. 

Mija 40 lat od pierwszych koncertów Iron Maiden w Polsce. "Byli jak z innej bajki"

To było jak bycie napastnikiem w lidze okręgowej, któremu nagle mówią: "Idź i graj w ataku w Manchesterze City". Byłem jednak strasznie pewny siebie, mając 21 lat: "Oczywiście, że dostanę tę robotę, bo potrafię zrobić dokładnie to, czego chcecie, a nawet znacznie więcej". Wiedziałem, jak ambitny jest Steve [Harris, basista i lider grupy - przyp. red.] i w jakim kierunku chciał iść z muzyką. Było oczywiste, że ten zespół może stać się absolutnie potężny. Kochałem fakt, że jako muzycy byli tak biegli technicznie. Pod kątem muzycznym nie było tam żadnych granic – wyjaśnił Dickinson w rozmowie z brytyjskim dziennikiem The Guardian

Przypomnijmy, że wokalista zadebiutował na kultowym albumie The Number of the Beast (1982), na którym znalazły się tak ikoniczne utwory, jak tytułowy, Run to the Hills czy Hallowed Be Thy Name.

Dickinson nie ukrywa, we wspomnianym wywiadzie, że od początku nagrywania TNotB, czuć było w studiu, że powstaje coś ważnego. – Zostawaliśmy potem, żeby odsłuchiwać nagrania. Siedzieliśmy tam, piliśmy piwo Watneys Party Sevens. Budowaliśmy z tych cholernych puszek całe ściany i wracaliśmy do domów o czwartej rano, choć kończyliśmy nagrywać o ósmej czy dziewiątej wieczorem. Przez resztę czasu po prostu tam siedzieliśmy, szczypiąc się z niedowierzaniem i powtarzając: "Kurczę, czy to naprawdę brzmi tak świetnie?" – dodał wokalista IM. 

Iron Maiden będą kontynuowali jubileuszową trasę w 2026

Pod koniec maja 2025 muzycy Iron Maiden rozpoczęli trasę Run For Our Lives z okazji 50-lecia istnienia. W jej ramach grupa wykonuje wyłącznie utwory z pierwszych dziewięciu studyjnych albumów. W ubiegłym roku grupa grała wyłącznie na Starym Kontynencie (odwiedziła m.in. Polskę i Stadion Narodowy w Warszawie).

W 2026 grupa ponownie zawita do Europy (maj-lipiec). Maideni wystąpią głównie na festiwalach i stadionach w krajach oraz regionach, których nie odwiedzili w 2025 (tym razem zabraknie polskiej daty). Pod koniec sierpnia rozpocznie się objazd Ameryki Północnej. W październiku i listopadzie muzyków będzie można zobaczyć natomiast w Ameryce Południowej. Na sam koniec zostawiono Australię oraz Azję (Japonia). Ostatni koncert zaplanowano na 25 listopada. Później brytyjska grupa robi sobie przerwę. W 2027 ma być dla Żelaznej Dziewicy rokiem wolnym od jakichkolwiek występów.  

Oto najlepsze metalowe albumy z lat 80. według sztucznej inteligencji [TOP10]: